Od pierwszego gwizdka oba zespoły starały się narzucić rywalowi swoje warunki, jednak szybciej konkretną sytuację wykorzystali przyjezdni. W 10. minucie Kacper Maik trafił do siatki i dał Wisłoce prowadzenie.
Stracona bramka sprawiła, że Sokół musiał ruszyć w poszukiwaniu wyrównania. Gospodarze próbowali przedostać się pod pole karne zespołu z Dębicy, jednak w pierwszej części spotkania nie zdołali znaleźć sposobu na defensywę rywali.
Do przerwy na tablicy wyników widniało 0:1.
Po zmianie stron Sokół zaczął coraz mocniej szukać swojej okazji. Wysiłek miejscowych został nagrodzony w 62. minucie. Tomasz Matuszewski pokonał bramkarza Wisłoki i doprowadził do remisu 1:1.
Wydawało się, że zdobyta bramka może dodać gospodarzom jeszcze więcej energii. Wisłoka odpowiedziała jednak bardzo szybko. Zaledwie pięć minut później, w 67. minucie, Krzysztof Żmuda ponownie wpisał się na listę strzelców dla gości i zrobiło się 1:2.
Sokół miał jeszcze czas, aby po raz kolejny odrobić straty. Gospodarze starali się przenieść ciężar gry pod bramkę rywali, ale tym razem drużyna z Dębicy skutecznie broniła korzystnego wyniku.
Ostatecznie rezultat nie zmienił się już do ostatniego gwizdka. Wisłoka wygrała w Kolbuszowej 2:1, a Sokół zakończył pierwszy domowy mecz sezonu bez punktów.
Po trzech kolejkach drużyna z Kolbuszowej Dolnej ma jeden punkt zdobyty w inauguracyjnym spotkaniu z JKS-em Jarosław. Później przyszły porażki z Chełmianką Chełm oraz Wisłoką Dębica.
Sokół o kolejne punkty powalczy z Wieczystą II Kraków.
Galerię kibiców z dzisiejszego meczu znajdziesz TUTAJ>>>
Komentarze (0)