Spotkanie rozpoczęło się o godz. 17:30 i od pierwszych minut nie brakowało walki. Dla Sokoła był to pierwszy występ przed własną publicznością w sezonie 2026/2027, dlatego miejscowi liczyli na pierwsze ligowe zwycięstwo.
Lepiej rozpoczęli jednak goście. Już w 11. minucie Kacper Maik wykorzystał swoją okazję i wyprowadził Wisłokę na prowadzenie. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, a Sokół schodził do szatni ze stratą jednej bramki.
Po zmianie stron gospodarze nie rezygnowali. Ich starania przyniosły efekt w 62. minucie, kiedy Tomasz Matuszewski doprowadził do wyrównania. Na trybunach znów zrobiło się głośno, a Sokół złapał kontakt z rywalem.
Radość miejscowych trwała jednak zaledwie kilka minut. W 67. minucie Krzysztof Żmuda ponownie dał prowadzenie ekipie z Dębicy. Jak się później okazało, był to gol ustalający wynik spotkania.
Sokół próbował jeszcze odpowiedzieć, ale nie zdołał po raz drugi znaleźć drogi do bramki Wisłoki. Po końcowym gwizdku goście mogli cieszyć się ze zwycięstwa 2:1 i kompletu punktów.
Dla zespołu z Kolbuszowej Dolnej była to druga porażka z rzędu. Po trzech kolejkach Sokół ma na swoim koncie jeden punkt.
Komentarze (0)