Ilu lat pracuje pan w Przedborzu?
- Przyszedłem latem 2010 roku. Kupa czasu. Niewielu trenerów pracuje w jednym klubie tyle lat.
Andrzej Szczęch prowadził pierwszy zespół z Dzikowca 15 lat.
- I sam zrezygnował. Ja też zastanawiam się nad tym, czy nie powinien się pożegnać. Czekam jeszcze na spotkanie z prezesem. Porozmawiamy o przyszłości (wypowiedź prezesa Kazimierza Guziora w ramce – od red.) drużyny. Myślę, że taki bodziec jak nowy trener może wpłynąć na zespół bardzo pozytywnie.
Więcej w 50 numerze Tygodnika Korso Kolbuszowskie