Reklama

Reklama

- Rada miejska się ośmieszyła - uważa radny Jan Fryc z Kolbuszowej Górnej. Chodzi o wniosek dotyczący zwiększenia prędkości na odcinkowym pomiarze

Opublikowano: ndz, 1 kwi 2018 21:34
Autor:

- Rada miejska się ośmieszyła - uważa radny Jan Fryc z Kolbuszowej Górnej. Chodzi o wniosek dotyczący zwiększenia prędkości na odcinkowym pomiarze - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI W Kolbuszowej Górnej, przy wyjeździe z odcinkowego pomiaru prędkości, odbyła się wizja w terenie. To efekt starań Piotra Panka, radnego z Kolbuszowej Dolnej.

Podczas lutowej sesji najmłodszy samorządowiec wystąpił z wnioskiem, aby rada miejska skierowała pismo do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Chodziło o możliwość zwiększenia prędkości na odcinku kontrolnym z 50 do 70 km/h. Za wnioskiem zagłosowało sześciu radnych. To wystarczyło, aby pismo z taką propozycją dotarło do GDDKiA.


W szerszym gronie

W piątek (23 marca) w Kolbuszowej Górnej odbyła się wizja w terenie. Do sołectwa przyjechali przedstawiciele policji, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Inspektoratu Transportu Drogowego oraz urzędu miejskiego.

Nie zabrakło także samorządowców z Kolbuszowej Górnej (radnych: Jana Fryca, Bronisława Wiktora i Grzegorza Partyki oraz sołtysa Michała Karkuta) oraz wnioskodawcy zwiększenia prędkości - Piotra Panka.

- Zorganizowaliśmy to spotkanie, aby porozmawiać w szerszym gronie służb, które są w jakiś sposób zaangażowane w tę sprawę - wyjaśnił przedstawiciel GDDKiA. - Zasadnicze pytanie jest takie, czy to ograniczenie do 50 km/h zostawić, czy zastanowić się nad zmianą - dodał mężczyzna.

 

Rada się ośmieszyła

Na chętnego do zabrania głosu nie trzeba było długo czekać. - Uważam, że rada miejska ośmieszyła się tym pismem. Rada miejska powinna przede wszystkim dbać o bezpieczeństwo mieszkańców - przyznał zdecydowanie Jan Fryc.

Samorządowiec zaznaczył, że od kiedy na Górnej zaczął obowiązywać odcinkowy pomiar prędkości, poziom bezpieczeństwa się podniósł. Jego zdaniem, o ewentualnym zwiększeniu prędkości powinni decydować mieszkańcy Górnej, ponieważ to oni każdego dnia mają do czynienia z ruchem na odcinku kontrolnym.

Temat ten, jak zaznaczył radny, był poruszony na zebraniu wiejskim. - Zdania wśród mieszkańców były podzielone, ale nie było takiego odważnego, który by wstał i powiedział zdecydowanie, że trzeba prędkość zwiększyć - podkreślił Jan Fryc.


Mieszkańcy są przeciwni

Słowa samorządowca potwierdził Bronisław Wiktor. Radny zaznaczył, że od momentu zamontowania odcinkowego pomiaru w Kolbuszowej Górnej doszło do zaledwie kilku drobnych kolizji.

- Nie zmieniajmy czegoś, co jest dobre, sprawdzone, co służy społeczeństwu - apelował radny. - Ktoś młody zgłosił taki wniosek, miał takie prawo, a ludzie przegłosowali. Ile on jednak uzyska czasu, jadąc te 70 km/h? Trzy, cztery minuty? To jest wszystko - mówił Bronisław Wiktor.

- My mieszkańcy jesteśmy przeciwni takiemu zwiększeniu. Jesteśmy wdzięczni za to, że ten pomiar jest - zapewniał radny z Kolbuszowej Górnej.


Za pomiarem jest źle

Piotr Panek nie zamierzał stać cicho. - O ile oczywiście zgadzam się, że odcinkowy pomiar zwiększa bezpieczeństwo w Kolbuszowej Górnej, to jednak powoduje bardzo duże niebezpieczeństwo w Kolbuszowej Dolnej, Kupnie i Widełce. Sam widzę, że ludzie tutaj jadą wolniej, a potem gazują, żeby nadrobić ten czas - zaznaczył Piotr Panek.

Podczas spotkania radny kilka razy podkreślał, że ograniczenie prędkości do 50 km/h na aż 3,5-kilometrowym odcinku w Kolbuszowej Górnej negatywnie odbija się na ruchu w sąsiednich miejscowościach.

- Chodzi mi o to, co się dzieje, kiedy kierowcy wyjadą stąd i jadą na Rzeszów czy Tarnobrzeg. Nikt nie rozumie, że tu (w Kolbuszowej Górnej - przyp.red.) jest bezpiecznie, a tam jest cholernie niebezpiecznie! To, co jest za pomiarem, jest złe - mówił radny.

- W Kolbuszowej Dolnej mamy chodnik tylko po jednej stronie, a dozwolona prędkość to 70 i 90 km/h. Nie rozumiem, dlaczego tutaj musi być takie ograniczenie? - dziwił się samorządowiec.

- Te odcinkowe pomiary nie biorą się z przypadku. Są wprowadzane tam, gdzie jest to rzeczywiście potrzebne - odparł mu przedstawiciel GDDKiA.

Więcej w aktualnym Korso

 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 lata temu | ocena +3 / -0

    awz4

    pan Fryc się kompromituje takimi komentarzami

  • 4 lata temu | ocena +3 / -2

    Lukas

    Zgadzam się z "Czytelnik" mieszkańcy Górnej mieszkający w strefie pomiaru prędkości rzeczywiście jeżdżą szybciej niż zezwalają na to znaki i wyprzedają całe kolumny samochodów.Po drugie, po obu stronach drogi są chodniki a przy szkole z tego co pamiętam to jest "pan stop"A co do przejść dla pieszych to piesi mieszkający w Górnej często przechodzą poza tymi przejściami jak święte krowy w Indiach.Skoro jest ograniczenie do 50km/h to z tego korzystają i przechodzą gdzie chcą a to stwarza największe zagrożenie dla ruchu.

  • 4 lata temu | ocena +2 / -1

    Beata

    Dobrze mówi ten radny . W Kolbuszowej Górnej są chodniki po obu stronach jezdni , zwiększenie prędkości do 70 nie było by za złym . Są przejścia z wysepkami , chociaż mogło by ich być więcej. Szkoła powinna mieć "pana Stop" żeby dzieci mogły przejść bezpiecznie. Temat oczywiście trzeba skonsultować z mieszkańcami. Należy rozpatrzyć za i przeciw .

  • 4 lata temu | ocena +1 / -0

    Czytelnik

    A mieszkańcy Górnej mieszkający na terenie odcinkowego pomiaru prędkości jeżdżą sobie po 100km/h i wyprzedzają kolumny samochodów - to nie stwarza niebezpieczeństwa?

    • 4 lata temu | ocena +1 / -1

      asfalt

      OPP ma tylko jedno zadanie - drenowanie kieszeni naiwnym kierowcom . Szkoda że pan z ITD nie wspomniał o krociowych zyskach z mandatów a poprawa bezpieczeństwa to fikcja.......