Rywal drużyny z gminy Niwiska na co dzień występuje w klasie B5 i jest na dobrej drodze do awansu, bo podopieczni Łukasza Węglarza po rundzie jesiennej zajmują pierwsze miejsce. Złotniczanka okazała się być dosyć wymagającym przeciwnikiem dla piłkarzy z Przyłęka, aczkolwiek Marmury do przerwy prowadziły 2:0.
- W pierwszej połowie zespół bardzo dobrze realizował założenia taktyczne. Ustawiliśmy się nisko, byliśmy zdyscyplinowani w defensywie i konsekwentni w swoich działaniach. Świadomie oddaliśmy inicjatywę rywalowi, nastawiając się na szybkie kontrataki. To przyniosło efekt byliśmy konkretni i skuteczni, a wynik 2:0 był potwierdzeniem dobrze wykonanej pracy – wspomina Łukasz Dubiel, szkoleniowiec drużyny z Przyłęka.
W drugiej połowie, po zmianach, ekipa ze Złotnik potwierdziła swoją piłkarską jakość. Niemniej jednak sparing ten był bardzo wartościowy dla zespołu z gminy Niwiska.
- W drugiej części zdecydowałem się na rotację składem i testowanie różnych ustawień. Chcieliśmy sprawdzić zawodników w innych rolach i zobaczyć, jak reagują na zmiany taktyczne. To naturalnie wpłynęło na organizację gry – dodał trener Marmurów.
Marmury Przyłęk – Złotniczanka Złotniki 2:4
Komentarze (0)