Zakopane ponownie stało się stolicą polskiego sportu firmowego. Do rywalizacji u stóp Tatr przystąpiły najlepsze ekipy z całego kraju, a poziom tegorocznych mistrzostw był wysoki. W tym gronie z genialnej strony zameldował się zespół Aserto Kolbuszowa, który fazę grupową przeszedł jak burza – bez straty choćby jednej bramki. Piłkarze z Kolbuszowej turniej rozpoczęli od pewnego zwycięstwa 2:0 nad Symfonią Warszawa. W kolejnym starciu odprawili późniejszego triumfatora całego turnieju, Invenio QD, wygrywając 2:0, a następnie rozbili ekipę Ficosa Sport Dąbrowa Górnicza aż 7:0. Przypieczętowaniem dominacji w grupie była wygrana 2:0 ze Stowarzyszeniem Fala Kazuń.
Droga przez fazę pucharową i horror w rzutach karnych
Druga runda mistrzostw przyniosła jeszcze większe emocje. Jako zwycięzcy grupy D, zawodnicy Aserto zmierzyli się najpierw z Dell Technologies Łódź, meldując się w kolejnej fazie po zaciętym, wygranym 1:0 pojedynku. Prawdziwą próbę charakteru drużyna przeszła w starciu z Proservice Finteco Warszawa, które po twardej walce zakończyło się remisem 2:2. Najwięcej dramaturgii dostarczył jednak pojedynek ćwierćfinałowy przeciwko Sevroll System Warszawa. Mimo optycznej przewagi piłkarzy z Kolbuszowej i wielu dogodnych sytuacji, regulaminowy czas gry przyniósł remis 1:1. O awansie do strefy medalowej musiała zadecydować piłkarska loteria. W serii rzutów karnych kibice oglądali prawdziwy dreszczowiec – ostatecznie to rywale zachowali minimalnie więcej zimnej krwi, wygrywając w karnych 7:6 i zamykając Aserto drogę do półfinału.
Kto stanął na podium?
Rywalizacja w decydującej fazie mistrzostw była niezwykle wyrównana. Nowym Mistrzem Polski i zdobywcą złotego medalu została drużyna Invenio QD, która w wielkim finale pokonała ekipę Orlen Produkcja Płock. Brązowe medale mistrzostw przyznano w tym roku dwóm zespołom ex aequo – wywalczyli je Sevroll System Warszawa oraz Huta Miedzi Głogów. Tuż za tą strefą medalową, na znakomitym piątym miejscu w kraju, zameldowało się Aserto Kolbuszowa, dystansując dziesiątki innych załóg pracowniczych z całej Polski.
Powód do dumy
Choć po pechowym odpadnięciu w szeregach zespołu pozostał spory niedosyt, końcowy bilans i klasyfikacja pokazują ogromną skalę sukcesu. Wyczyn ten smakuje tym lepiej, że drużyna opuszczała Tatry z podniesioną głową, jako jeden z nielicznych zespołów, którego nikt nie zdołał pokonać w regulaminowym czasie gry, a imponujący bilans bramkowy 17:3 mówi sam za siebie. Co więcej, Aserto w bezpośrednim meczu grupowym pokonało samego Mistrza Polski, a z turnieju odpadło dopiero po rzutach karnych z brązowym medalistą.
Taki występ to nie tylko świetna promocja firmy, ale też dowód na to, że sportowa pasja i zgranie zespołu potrafią przełożyć się na sukcesy na arenie ogólnopolskiej. Serdecznie gratulujemy całej kadrze Aserto Kolbuszowa i trzymamy kciuki za kolejny turniej – podium jest już na wyciągnięcie ręki!
Komentarze (0)