Przypomnijmy, że drużyna reprezentująca Podkarpacką Stację Pogotowia Ratunkowego w Mielcu zajęła drugie miejsce podczas XXIII Międzynarodowych Mistrzostw Polski w Ratownictwie Medycznym, które odbyły się w Olsztynie. Pisaliśmy o tym tutaj: Ratownicy z Kolbuszowej znowu na podium
W zawodach udział wzięło 56 zespołów z Polski i Europy. Ratownicy musieli zmierzyć się z wymagającymi zadaniami, które sprawdzały nie tylko wiedzę medyczną, ale także szybkość podejmowania decyzji, współpracę oraz działanie pod presją czasu.
Srebrny medal wywalczyli Wojciech Machowski i Paweł Pasek - ratownicy na co dzień związani z podstacją pogotowia w Kolbuszowej.
Wojciech Machowski, mieszkaniec Świerczowa w gminie Kolbuszowa, jest kierownikiem kolbuszowskiej podstacji. Paweł Pasek pochodzi z Cygany w gminie Nowa Dęba i pracuje jako ratownik medyczny w tej samej placówce.
Najpierw Katowice, później mistrzostwa Polski
Droga do sukcesu w Olsztynie rozpoczęła się kilka miesięcy wcześniej. W maju duet z Kolbuszowej wystartował w Regionalnych Mistrzostwach w Ratownictwie Medycznym w Katowicach.
Tam, rywalizując z ponad 40 zespołami z Polski i zagranicy, zajęli siódme miejsce, co dało im awans do finału mistrzostw Polski.
W Olsztynie pokazali się jednak jeszcze lepiej, kończąc rywalizację na drugim miejscu.
„Stanęliśmy jak wryci”
W poniedziałek, 14 września, w siedzibie Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu odbyła się konferencja prasowa poświęcona temu sukcesowi.
Jak informuje PSPR w Mielcu, spotkanie było okazją do złożenia gratulacji srebrnym medalistom oraz przedstawienia kulis wymagającej rywalizacji. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. dyrektor placówki dr n. med. Grzegorz Gałuszka, starosta mielecki Kazimierz Gacek oraz wicestarosta Andrzej Bryła.
Wojciech Machowski przyznał, że moment ogłoszenia wyników był dla nich ogromnym zaskoczeniem.
- Kiedy słyszeliśmy nasze nazwiska wypowiedziane przez komendora mistrzostw, to generalnie stanęliśmy jak wryci i nie wiedzieliśmy, co ze sobą zrobić
- wspominał.
Jak dodał, emocje towarzyszyły im jeszcze długo po zakończeniu zawodów.
- Każde nasze spojrzenie podczas powrotu z Olsztyna na siebie, to był od razu uśmiech na twarzy i zbicie piątki jeszcze raz, że udało się to osiągnąć
- mówił.
Przygotowania trwały miesiącami
Ratownik podkreślał, że zdobyty medal jest efektem wielu tygodni intensywnych przygotowań. Jak zaznaczył, ogromne znaczenie miało wsparcie zarówno kierownictwa placówki, jak i osób pomagających im podczas treningów.
- Wysiłek, który włożyliśmy, jest oczywiście duży. Jest to ogromne dla nas doświadczenie i tak jak organizatorzy na rozpoczęciu tych mistrzostw powiedzieli, że to jest czas nauki, czas wymiany doświadczeń i też czas zabawy
- powiedział.
Jak przyznał, ważne było również odpowiednie podejście do stresu i próba zachowania spokoju podczas kolejnych konkurencji.
- Próbowaliśmy przynajmniej troszeczkę ten stres na każdym zadaniu wyeliminować i wejść na takim przysłowiowym luzie. Pewnie, że troszeczkę ręce pracowały i było ciężko, ale myślę, że to połączone z przygotowaniem dało efekt
- dodał.
Wojciech Machowski podkreślił również rolę instruktorów, którzy pomagali drużynie podczas przygotowań.
- Już określiliśmy ich mamą, tatą sukcesu. Jest też wujek chrzestny, który też dołożył swoją cegiełkę i myślę, że to oni również tutaj zasługują na uznanie
- mówił z uśmiechem.
„Mam nadzieję, że wrócimy tu kiedyś z pierwszym miejscem”
Dla Pawła Paska był to już trzeci wspólny start z Wojciechem Machowskim w zawodach ratownictwa medycznego.
Jak przyznał, udział w takich wydarzeniach to nie tylko rywalizacja, ale również możliwość zdobywania doświadczenia i sprawdzenia swoich umiejętności.
- Razem z Wojtkiem bierzemy udział trzeci raz w zawodach. Cieszę się, że mogliśmy sprawdzać się na światowym poziomie. Rywalizowaliśmy z zawodnikami z Polski, z Europy. Było to świetne doświadczenie
- powiedział.
Ratownik nie ukrywał, że srebro jest dla nich motywacją do dalszego działania.
- Mam nadzieję, że to dopiero początek naszej przygody z udziałem w zawodach. No i że wrócimy tu kiedyś z pierwszym miejscem
- dodał.
„Dołożę wszelkich starań, żebyście mieli motywację”
Sukces swoich pracowników docenił również dyrektor Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu.
- Ja wam tego życzę i dołożę wszelkich starań, żebyście mieli do tego motywację
- powiedział Grzegorz Gałuszka.
Srebrny medal ratowników z Kolbuszowej jest nie tylko ich osobistym sukcesem, ale również powodem do dumy dla całego regionu. Pokazuje, że lokalni ratownicy należą do ścisłej czołówki w kraju i potrafią rywalizować z najlepszymi zespołami w Europie.
Cała wypowiedź tutaj [WIDEO]:
Komentarze (0)