- Myślę, że weszliśmy dobrze w mecz. Dobrze utrzymywaliśmy się przy piłce, kontrolowaliśmy przebieg meczu. Chcieliśmy tak wejść mocno i zepchnąć gospodarzy niżej. Udało się nam to. Może nie było z tego konkretów, ale ten plan mieliśmy. Dopóki realizowaliśmy założenia taktyczne przechwytywaliśmy piłkę i dalej ją mieliśmy. Później gospodarze napędzili się dłuższymi piłkami za linię obrony i mieli swoje sytuacje. W drugiej połowie trener Podlasia pozmieniał skład i grali nieco inaczej. Swoimi stratami napędzaliśmy gospodarzy, którzy wychodzili praktycznie jeden na jeden z naszym bramkarzem. Martwi mnie to, że przy tak łatwej grze przeciwnika tak łatwo dochodzą do sytuacji bramkowych. My też mieliśmy swoje sytuacje, których nie wykorzystaliśmy. Wywozimy remis z ciężkiego terenu. Widać, że ten zespół jest dobrze poukładany, ta drużyna jest walcząca i wie o co gra – podsumował szkoleniowiec Kolbuszowian.
- Okres transferowy jeszcze trwa. Szukamy jeszcze zawodników na kilka pozycji. Jesteśmy blisko pozyskania napastnika, ale nie zostało jeszcze nic podpisane - dodał Sławomir Szeliga.
Komentarze (0)