W pierwszej połowie gospodarze mieli zdecydowaną przewagę, której nie przekuli jednak na bramki. Piłka co prawda dwukrotnie wylądowała w bramce zespołu z Dębiaków, ale w obu przypadkach sędziowie dopatrzyli się spalonego. W drugiej części gry drużyna z Weryni jeszcze bardziej podkręciła tempo. W 60. minucie w polu karnym faulowany był Karol Harchut i arbiter bez wahania wskazał na „wapno”. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Bartłomiej Wesołowski. Strzał środkowego obrońcy gospodarzy wybronił bramkarz z Dębiaków, ale przy dobitce Bartosza Kuny nie miał już szans.
Kilka chwil później sędzia podyktował drugi w tym dniu rzut karny, tym razem dla przyjezdnych. Pewnym egzekutorem jedenastki został dobrze znany w naszym regionie były zawodnik Sokoła Kolbuszowa Dolna, Marek Wójciak. LKS nie cieszył się długo remisem. Już w 69. Minucie drugiego gola Werynianki zdobył Wiktor Trojnacki, który przymierzył precyzyjnie z około dwudziestu metrów.
Pięć minut później było już 3:1. Po precyzyjnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola głową zdobył Mateusz Frysztak. Takim wynikiem zakończyło się spotkanie w Weryni. Podopieczni Dariusza Borcza mają po dwóch kolejkach na koncie cztery punkty. W kolejny weekend beniaminek klasy A3 zmierzy się na wyjeździe z Potokiem Dobrynin. Spotkanie to zaplanowano na niedzielę, 6 września o 14:00.
Artbud Werynianka Werynia – LKS Luma Dębiaki 3:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Kuna 60, 1:1 Wójciak 65-karny, 2:1 Trojnacki 69, 3:1 Frysztak 74.
Artbud Werynianka Werynia: Wojdyło – Frącz, Wesołowski, Bujak, Czaja, Trojnacki, Majewski, Lenart, Harchut, Kuna, Frysztak. Trener Dariusz Borcz.
LKS LUMA Dębiaki: Burek – Hyjek, Trela, Wesołowski, Posłuszny, Marczewski, Krempa, Stec, Kotula, Wójciak, D. Naprawa. Trener Janusz Stawarz.
Komentarze (0)