- Gratuluję trenerowi gospodarzy za zwycięstwo i zdobycie trzech punktów. Uważam, że w pierwszej połowie pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę i na pewno nie byliśmy gorszym zespołem niż KSZO. Prowadzimy po stałym fragmencie, którego rozwiązanie było wypracowane. Wiedziałem, że w drugiej połowie drużyna z Ostrowca Świętokrzyskiego będzie musiała ruszyć i zaryzykować. Tak zrobiła, pokazała charakter do końca i wygrała mecz – podsumował szkoleniowiec Sokoła Kolbuszowa Dolna.
- Jestem zły o drugą bramkę, bo uczulałem swoich zawodników, że Majewski bardzo dużo takich bramek strzela, że chowa się za drugim obrońcą i tam szuka sobie miejsca. Trochę mnie to martwi, że taką bramkę straciliśmy. Gramy dalej, nie poddajemy się, zostały dwa mecze, nie schylamy głów. Już dużo zrobiliśmy, ale sezon jeszcze się nie skończył. Chcemy się utrzymać i zrobimy wszystko, żeby Sokół został w trzeciej lidze – dodał Sławomir Szeliga.
Komentarze (0)