Reklama

Rozmowa z mistrzynią Magdaleną Niemczyk z Kolbuszowej Górnej. Jej marzeniem są igrzyska

Opublikowano: pon, 28 lut 2022 13:23
Autor: | Zdjęcie: Archiwum klubowe

Rozmowa z mistrzynią Magdaleną Niemczyk z Kolbuszowej Górnej. Jej marzeniem są igrzyska  - Zdjęcie główne

- Wydaje mi się, że połowa to talent, a połowa ciężka praca. Bez talentu ciężko byłoby aż tyle osiągnąć, ale i bez ciężkiej pracy sam talent by nie wystarczył - mówi Magdalena Niemczyk z Kolbuszowej Górnej | foto Archiwum klubowe

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

SPORT Porozmawialiśmy z Magdaleną Niemczyk, dwukrotną mistrzynią Halowych Mistrzostw Polski w biegu na 60 i 200 m.

Magdalena po mistrzostwach zrobiło się o tobie głośno. Wszyscy zadają sobie pytanie, czy wystartujesz na następnych Igrzyskach Olimpijskich. Myślisz o nich? 

- Oczywiste jest to, że moim marzeniem jest pojechać na te igrzyska, ale na razie chciałabym się skupić na tym roku, bo mamy ważną imprezę docelową. Są nią mistrzostwa świata i patrząc po tym sezonie halowym, mam duże szanse indywidualnie powalczyć na pewno o finał mistrzostw świata, a może i lepiej.

Gdy zaczynałaś karierę, myślałaś, że zajdziesz tak daleko?

- Nie, nigdy nie sądziłam, że zajdę tak daleko. Na początku bieganie mi się nie podobało. Było dla mnie tylko i wyłącznie zabawą, chwilową przygodą. Jechałam na mistrzostwa jako liderka na 60 m i 200 m, więc głównym celem było osiągnąć te dwa złote medale. Chciałam bardzo zbliżyć się do tego rekordu Polski albo go przynajmniej wyrównać, ale sądziłam, że może być ciężko, bo był to jednak 4 bieg w nogach. 

Co robisz w wolnych chwilach po treningach czy zawodach?

- Gdy nie biegam, to odpoczywam, oglądam seriale. Skoro często wyjeżdżam, to, gdy wracam, staram się spędzać więcej czasu z rodzeństwem. Jeśli chodzi o gatunki filmowe, to zazwyczaj oglądam jakieś kryminalne. Lubię je oglądać i się zastanawiać, jak rozwiązać niektóre zagadki.

Masz swojego idola, który cię napędza, z którego bierzesz przykład?

- Idola raczej nie mam, ale lubię śledzić Anię Kiełbasińską (polska lekkoatletka, sprinterka, wicemistrzyni olimpijska, wicemistrzyni świata oraz halowa mistrzyni Europy w sztafecie 4 × 400 metrów, przyp. red.) jedną z aniołków Matusińskiego. 

Masz przepis na sukces? W bieganiu ważniejszy jest talent czy jednak ciężka praca?

- Wydaje mi się, że połowa to talent, a połowa ciężka praca. Bez talentu ciężko byłoby aż tyle osiągnąć, ale i bez ciężkiej pracy sam talent by nie wystarczył. 

Opowiedz o swoich początkach kariery. Jak to się stało, że zaczęłaś uprawiać ten sport?

- Trenuję już od 7 lat. Bieganie na początku mi się nie podobało. Zaczęłam od tego, że na wakacjach chodziłam na zajęcie sportowe: grałam w piłkę nożną, siatkówka, koszykówka i pan Marek Kret powiedział, że jestem dość szybka i dał mi kontakt do trenera Bogdana, więc napisałam i przyszłam na swój pierwszy trening, ale było bardzo ciężko i gorąco, więc zrezygnowałam. Po dwóch miesiącach wróciłam i zostało to aż do dziś.

Jesteś w stanie wymienić wszystkie swoje medale tytuły czy osiągnięcia?

- Sześciokrotna mistrzyni Polski, pięciokrotna wicemistrzyni Polski, dwukrotnie brązowa medalistka mistrzostwa Polski, dwukrotna rekordzistka Polski na 200 m, rekordzistka Polski w sztafecie 4x100 m, brązowa medalistka mistrzostw Europy w sztafecie 4x100m. To są te takie najważniejsze. Jest tego zbyt dużo, by wszystko pamiętać.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy