Rywalizacja, która odbyła się w Rzeszowie, przyciągnęła rekordową liczbę 69 uczestników, w tym absolutną czołówkę podkarpackiej sceny darta. Turniej stał na niezwykle wysokim poziomie, a drabinka pucharowa nie wybaczała najmniejszych błędów.
Furgał w gronie najlepszych
"Hirek" od samego początku prezentował równą i pewną formę. Droga na podium w tak licznym turnieju wymagała nie tylko celnego oka, ale przede wszystkim odporności psychicznej. Reprezentant Kolbuszowej Dolnej ostatecznie zajął trzecią lokatę (ex aequo z Markiem Lenartem z Krosna), ulegając jedynie finalistom – Krystianowi Kmiecikowi z Mielca oraz Filipowi Kuli z Łańcuta. Warto zaznaczyć, że finałowe starcie Kmiecika z Kulą (zakończone wynikiem 5:4) pokazało, jak ciasno jest w ścisłej czołówce rankingu i jak niewiele dzieliło Furgała od walki o najwyższe trofeum.
Hieronim Furgał tego dnia był w uderzeniu, co potwierdzają zestawienia tzw. „wybryków”, czyli rzutów i zamknięć wykraczających poza przeciętną. Reprezentant Kolbuszowej Dolnej aż dwukrotnie rzucił „maksa”, czyli 180 punktów w jednym podejściu. Furgał imponował również tempem gry – kończył legi w zaledwie 14, 15 oraz 17 lotkach, co na amatorskich turniejach jest wynikiem budzącym ogromny respekt. Jakby tego było mało, popisał się dwoma wysokimi zamknięciami (High Finish), schodząc z licznika przy stanie 122 oraz 100 punktów. Takie statystyki pokazują, że trzecie miejsce nie było dziełem przypadku, a efektem świetnej dyspozycji i „zimnej krwi” w kluczowych momentach.
Nadzieja na awans w rankingu
Trzecie miejsce w tak silnie obsadzonych zawodach to nie tylko prestiż, ale i cenny zastrzyk punktowy do klasyfikacji generalnej X Grand Prix Trójkąta. Obecnie w rankingu prowadzi Jakub Socha (290 pkt), jednak stabilna forma Furgała pozwala z optymizmem patrzeć na kolejne starty. Wspólnota darta na Podkarpaciu rośnie w siłę – obok turnieju głównego rozegrano również zawody juniorów, co pokazuje, że dyscyplina ta cieszy się coraz większą popularnością wśród młodzieży.
Co dalej?
Kibice darta muszą uzbroić się w cierpliwość. Choć majowe i czerwcowe terminy zostały przesunięte, kolejna okazja, by zobaczyć Hieronima Furgała przy tarczy w ramach tego cyklu, nadarzy się 25 lipca. Patrząc na obecną dyspozycję naszego zawodnika, możemy być pewni, że znów powalczy o najwyższe stopnie podium.
Komentarze (0)