W czwartym sparingu przed rundą jesienną Kolbuszowianie zagrali z Lechią, która przez wielu obserwatorów jest stawiana jako główny faworyt do awansu do 4. Ligi Podkarpackiej. Trener Grzegorz Wróblewski w sobotnim teście nie przyglądał się żadnym nowym zawodnikom przymierzanych do gry w KKS-ie, a raczej sprawdzał nowe ustawienia. Na środku obrony zagrał nominalny pomocnik David Gajda.
Zespół z Kolbuszowej rozegrał bardzo dobrą pierwszą połowę, w której trzykrotnie trafił do bramki Lechii, a stracił tylko jednego gola. Dwubramkowe prowadzenie gości utrzymywało się do około 70. minuty. Wtedy po zmianach gra Kolbuszowianki nieco się rozsypała, a Lechia zdobyła cztery gole, w tym dwa w doliczonym czasie gry.
– Za nami bardzo wartościowy test przed nowym sezonem. Mecz stał na dobrym piłkarskim poziomie i od początku był prowadzony w szybkim tempie. Obie drużyny chciały grać swoją piłkę i odważnie wyprowadzały składne i groźne ataki. Pierwsza połowa wyglądała w naszym wykonaniu bardzo dobrze. Wykorzystaliśmy swoje szanse i zasłużenie schodziliśmy do szatni z prowadzeniem 3:1. Po przerwie, Lechia stopniowo zwiększała swoją przewagę i w ostatnich 20 minutach wyraźnie zepchnęła nas na naszą połowę. Swoją przewagę przeciwnicy udokumentowali czterema trafieniami. Mam świadomość, że pod koniec meczu, w naszym szeregach było zbyt wiele przetasowań taktycznych i nasza dobra organizacja znacząco się rozjechała – podsumował szkoleniowiec zespołu z Kolbuszowej.
W kolejnym meczu kontrolnym Kolbuszowianie zmierzą się z Igloopolem II Dębica.
Lechia Sędziszów Małopolski – Kolbuszowianka Kolbuszowa 5:3 (1:3)
Bramki: Kl. Wesołowski 2x, Ogrodnik, Łagowski, F. Klamut – M. Kośmider, D. Wróblewski, B. Szalony
Komentarze (0)