Reklama

KS Dzikowiec. Trener rozgląda się za napastnikiem

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Marcin Jastrzębski

KS Dzikowiec. Trener rozgląda się za napastnikiem - Zdjęcie główne

KS Dzikowiec (na bordowo) w ostatniej rundzie u siebie wygrał 5 z 6 meczów. Jeśli tracił punkty, to raczej na wyjeździe. | foto Marcin Jastrzębski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

SPORT KS Dzikowiec jesienią był beniaminkiem, ale biorąc pod uwagę doświadczenie większości zawodników i fakt, że zespół wzmocnił Dominik Mokrzycki, można było się spodziewać, że namiesza w tych rozgrywkach. Podstawowym celem zespołu Pawła Skupińskiego było maksymalnie oddalenie się od strefy spadkowej.

Dzikowiec na pewno nie spadnie, a co wszystkich w klubie cieszy – ma też realne szanse na awans.

– Chciałem, żebyśmy mieli wysokie miejsce po pierwszej rundzie. Może w końcówce chłopaki za bardzo uwierzyli w siebie

– ocenia Skupiński. Dzikowiec przegrał ostatnie dwa mecze rundy jesiennej. Poległ w Dulczy Wielkiej, a potem – u siebie – z Siedlanką.

Przegrana z Błękitnymi była pierwszą stratą punktów Dzikowca na własnym boisku od dłuższego czasu.

– Siedlanka to ciekawy zespół. My byliśmy wtedy osłabieni kadrowo i wyjątkowo nieskuteczni. Zdominowaliśmy Błękitnych w drugiej połowie. Może przegrana z Jamnicą to niespodzianka, ale rywal zagrał naprawdę dobrą piłkę, zasłużenie zapunktował


– wspomina trener Dzikowca.

Sytuacja w tabeli pozwala zespołowi z Dzikowca wierzyć w kolejny awans. Szkoleniowiec tej drużyny z pokorą patrzy w przyszłość.

– Liga jest bardzo wyrównana, nikt nie odstaje i zawsze musieliśmy się mocno postarać, żeby zapunktować. Awansują dwie drużyny, więc będzie ciekawie

– mówi Skupiński. 

Dzikowiec jesienią "łapał" względnie sporą liczbę czerwonych i żółtych kartek. Czując się skrzywdzonym przez sędziego, zszedł z boiska (przed zakończeniem meczu) w Ostrowach Baranowskich.

– Tam sędzia zachowywał się, jakby zjadł wszystkie rozumy, ale inna sprawa, że my też sami sobie narobiliśmy kłopotu. W całej rundzie zawodnicy złapali za dużo kartek

– mówi były opiekun Wilgi Widełka.

Zimą w kadrze Dzikowca raczej nie dojdzie do znaczących zmian, choć trener nie ukrywa, że rozgląda się za napastnikiem. Wiele może zmienić fakt, że rzadziej dostępny (m.in. przez pracę) będzie Dawid Bartkiewicz. W kręgu zainteresowania od pewnego czasu jest Szymon Zieliński, ale ten walczy ze swoim Orłem Kosowy o awans do A klasy.

– Jakiś rozbudowanych planów transferowych nie mamy. Wiele wyjaśni się po pierwszych treningach. Być może ktoś wróci do kadry po przerwie

– tłumaczy Skupiński. 

Jest szansa, że po kontuzji kolana (jest już po zabiegu) do gry wróci Paweł Klecha. Być może częściej w rodzinnych stronach będą Mateusz Płaza i Kacper Dec. Jesienią błysnął młodzieżowiec (gra na boku pomocy) – Adam Stec.

– Mamy kilku młodych, fajnych zawodników

– przyznaje wychowanek Janowianki Janów Lubelski.

KS przygotowania rozpocznie w połowie stycznia. We wstępnym planie gier kontrolnych Dzikowca są Kosowy, Ostrowy Baranowskie, Majdan Królewski, Kopcie i Rudna Mała. Być może dojdzie też do skutku sparing z juniorami Stali Mielec. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy