Zaproszenie na Słowację napłynęło do klubu za pośrednictwem Burmistrza Kolbuszowej, Grzegorza Romaniuka. Dla podopiecznych Grzegorza Wróblewskiego wyjazd ten był nie tylko okazją do promocji miasta za granicą, ale przede wszystkim niezwykle cennym i wymagającym testem sportowym.
Piłkarska jakość mimo afrykańskiego upału
Rywal Kolbuszowianki, MFK Vranov, na co dzień występuje na trzecim poziomie rozgrywkowym na Słowacji. Od pierwszych minut na boisku widać było duże wyszkolenie techniczne i jakość piłkarską przeciwników. Spotkanie rozegrane na obiekcie Mšk Spartak Medzilaborce stało jednak na niezłym poziomie, mimo wybitnie ciężkich warunków pogodowych i lejącego się z nieba żaru. Piłkarze z Kolbuszowej nie przestraszyli się wyżej notowanego rywala. W wielu fragmentach meczu to KKS przejmował inicjatywę, prowadził grę i stwarzał groźne sytuacje pod bramką Słowaków.
Obroniony karny i młodzież z szansą
Kolbuszowianka udała się na ten mecz w zaledwie trzynastoosobowym składzie. Braki kadrowe stworzyły idealną szansę dla młodzieży. W seniorskim zespole zadebiutowali zawodnicy drużyny juniorów: 16-letni Łukasz Misiak oraz 15-letni Maksymilian Dziadura. Obaj młodzi piłkarze zebrali dobre recenzje za swój występ. W pierwszej połowie kunsztem wykazał się Szymon Szczupak, który obronił rzut karny. Autorem jedynego trafienia dla KKS-u był Brian Dziedzic. Ostatecznie spotkanie zakończyło się minimalnym zwycięstwem MFK Vranov 2:1. Klub za pośrednictwem mediów społecznościowych złożył oficjalne podziękowania słowackim gospodarzom za ogromną gościnność oraz wzorową organizację całego wydarzenia.
MFK Vranov - KKS Kolbuszowianka 2:1 (1:1)
Bramka dla KKS: Dziedzic.
Skład KKS: Szczupak – M. Kośmider, H. Jamróz, Misiak – Stec, Wiktor, Kret, Wróblewski, K. Kośmider – Dziedzic, D. Jamróz oraz Czachor i Dziadura.
Komentarze (0)