W piątym sparingu przed rundą jesienną Kolbuszowianie zagrali z rezerwami Igloopolu Dębica. Ekipa ta jest oparta na młodych wychowankach tamtejszego SMS-u. Drużyna z Dębicy od dwóch sezonów z powodzeniem rywalizuje na poziomie dębickiej okręgówki. Trener Grzegorz Wróblewski w środowym teście miał do dyspozycji szesnastu zawodników, w tym jednego testowanego. Według naszych informacji gracz ten jest dogadany z włodarzami KKS-u i wkrótce powinniśmy się spodziewać jeg oficjalnej prezentacji.
Zespół z Kolbuszowej objął prowadzenie w 24. minucie po trafieniu zawodnika testowanego. Rezerwy „Morsów” odpowiedziały trzy minuty później. Bramkę na wagę wygranym w piątym test-meczu dał Kolbuszowianom na początku drugiej połowy Mirosław Piekarz, który najlepiej się odnalazł w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
– Drużyna Igloopolu długimi momentami zmuszała nas do gry w niskiej obronie. Przeciwnicy dobrze operowali piłką, byli bardzo ruchliwi, a także skuteczni w zakładaniu wysokiego pressingu. W porównaniu do wcześniejszych gier kontrolnych, mieliśmy znacznie mniejsze posiadanie piłki. Ogólnie, byliśmy na to przygotowani, bo wiedzieliśmy jak uzdolnioną młodzieżą dysponuje drużyna z Dębicy. Dlatego uważam, za duży pozytyw naszą organizację w defensywie. Gospodarze nie byli w stanie przełożyć swojej optycznej przewagi na sytuacje bramkowe. Duży szacunek dla naszych chłopaków za ciężką i cierpliwą pracę bez piłki. To na pewno zaprocentuje w nadchodzących rozgrywkach. Bardzo cieszy mnie też to, jak bardzo byliśmy groźni w naszych atakach. Mieliśmy swoje dobre momenty i stworzyliśmy w nich dość sporo dobrych sytuacji bramkowych. W moim odczuciu, zasłużyliśmy na więcej niż dwie bramki. Cieszę się, że potrafiliśmy wygrać takie spotkanie – podsumował szkoleniowiec Kolbuszowianki.
W kolejnym meczu kontrolnym Kolbuszowianie zmierzą się z Interem Gnojnica.
Igloopol II Dębica – Kolbuszowianka Kolbuszowa 1:2
Bramki dla Kolbuszowianki: testowany, Piekarz.
Komentarze (0)