W Woli Chorzelowskiej doszło do prawdziwego starcia na szczycie tabeli. Dotychczasowy wicelider, Kolorado, podjął trzecią drużynę w stawce, Florian Ostrowy Tuszowskie. Przed tym spotkanie obie drużyny miały tyle samo punktów na koncie.
Spotkanie idealnie ułożyło się dla gości, którzy po dwóch pierwszych kwadransach prowadzili 2:0 po dwóch golach niezawodnego Sebastiana Dudy. Kolorado odpowiedziało w 34. minucie trafieniem Aleksandra Lisowskiego. Dużo wydarzyło się tuż przed przerwą meczu w Woli Chorzelowskiej. Najpierw były gracz m. in. Stali Mielec, Widzewa Łódź, czy Karpat Krosno skompletował hat-tricka, a chwilę później czerwona kartkę obejrzał zawodnik Floriana, Kacper Kubiński, który w krótkim okresie czasu został napomniany dwa razy "żółtkiem".
Gospodarze nie wykorzystali gry w przewadze. W drugiej części kolejne dwie bramki dorzucił Sebastian Duda, a Kolorado odpowiedziało tylko trafieniem rezerwowego Tomasza Szumielewicza. Florian dzięki tej wygranej wskoczył na drugie miejsce, które premiowane jest awansem do okręgówki. Do końca sezonu zostało siedem kolejek.
Kolorado Wola Chorzelowska – Florian Ostrowy Tuszowskie 2:5 (1:3)
Bramki: 0:1 Duda 23, 0:2 Duda 30, 1:2 Lisowski 34, 1:3 Duda 43, 1:4 Duda 59, 1:5 Duda 68, 2:5 Szumielewicz 75.
Kolorado Wola Chorzelowska: Kukliński – Durda (55. Paprocki), Bajorek, Łączak, Lisowski, Indyk (55. Stan), Jamrozy (46. Litwin), Korpanty (46. Szumielewicz), Sikora (75. Antoń), Maziarz, Trojnacki. Trener Jakub Korczykowski.
Florian Ostrowy Tuszowskie: Barnaś – Kluz, A. Łętocha, D. Parys, Trojnacki, Węglarz (86. Misiak), Kubiński, Duda (87. Łanocha), Cudo (82. Ryk), Wrzesień (70. Wdowiarz), S. Łętocha. Trener Bartłomiej Krzystyniak.
Sędziował: Gerard Żurawski (Mielec).
Żółte kartki: Litwin – Kubiński, Węglarz.
Czerwona kartka: Kubiński.
Pozostałe wyniki:
- Strażak Grochowe - Aserto Trześń 5:0,
- Atut Podborze – LKS Babicha 3:2,
- Sokół Pień - Tempo Cmolas 1:2,
- Wilga Widełka - Hetman Dąbrówka Wisłocka 2:2,
- Pitmark Jaślany - Błękitni Siedlanka 1:4,
- Start Wola Mielecka – Czarni Trześń 1:2.
Komentarze (0)