Z jakimi celami wchodzi pan w nadchodzący sezon lekkoatletyczny?
- W ubiegłym roku wzięliśmy udział w ponad pięćdziesięciu imprezach, z czego ponad dziesięć były imprezami rangi mistrzostw Polski, albo międzynarodowe jak Mistrzostwa Świata czy Europy. Również w tym roku będzie kilka znaczących startów jak Mistrzostwa Polski w różnych kategoriach wiekowych, a że oprócz Magdy Niemczyk mamy jeszcze innych zawodników reprezentujących bardzo wysoki poziom sportowy to szykuje się bardzo ciekawy sezon. Dla Magdy Niemczyk poza Mistrzostwami Polski w hali oraz na otwartym stadionie najważniejsze będą Mistrzostwa Świata Sztafet, które w maju odbędą się w Botswanie oraz sierpniowe Mistrzostwa Europy w Birmingham. Oczywiście droga do tych imprez będzie prowadziła przez szereg mityngów w kraju i zagranicą. Przed nami Halowe Mistrzostwa Polski Juniorów w Rzeszowie. W tym roku ta prestiżowa impreza jest rozgrywana na naszym terenie i chcemy się w niej pokazać z jak najlepszej strony. W dwunastoletniej historii naszego klubu wywalczyliśmy jedenaście medali Halowych Mistrzostw Polski Juniorów i oczywiście marzymy o kolejnych. Mamy grupę młodych zdolnych sportowców na czele z powołaną ostatnio do kadry narodowej juniorek Mają Pastułą, więc na pewno mamy swoje szanse.
Co było największym wyzwaniem w okresie przygotowawczym i czy wszystko udało się zrealizować zgodnie z planem?
- Za nami już większość przygotowań do sezonu halowego i przełajowego. W tym roku ogromnym wyzwaniem była wyjątkowo sroga zima. Korzystaliśmy czasami z uprzejmości trenerów z Rzeszowa i dlatego grupka kilku osób miała możliwość przygotowania się w dobrych warunkach na hali lekkoatletycznej, ale niestety kilkadziesiąt pozostałych zawodników musiało albo trenować na zewnątrz na mrozie albo zupełnie zawiesić treningi na ten czas. Dwa treningi tygodniowo na sali gimnastycznej w Cmolasie to stanowczo za mało. Mam nadzieję, że temat budowy kolbuszowskiej hali sportowej z częścią lekkoatletyczną na terenach Fundacji na Rzecz Kultury Fizycznej i Sportu zostanie wreszcie na poważnie podjęty, bo mamy mnóstwo młodzieży chętnej do uprawiania sportu. Wyjazdy do Rzeszowa nie są żadną alternatywą. Zajmują mnóstwo czasu, bo dojazd do Rzeszowa w godzinach szczytu wraz z treningiem zajmuje łącznie cztery godziny. Młodzież musi odpocząć po szkole, odrobić lekcje, a spędza czas w samochodzie.
Na jakim etapie formy są obecnie zawodnicy i czy ktoś szczególnie wyróżnia się już na starcie sezonu?
- Za nami już kilka mityngów halowych i możemy pochwalić się kilkoma wynikami z absolutnej czołówki tabel w kraju. Liderką tabel seniorskich w Polsce w biegu na 200 metrów jest Magda Niemczyk. Nasza największa gwiazda jest również wysoko, bo na drugim miejscu w Polsce na dystansie 60 metrów. Liderką tabel w Polsce wśród juniorek młodszych na dystansie 600 metrów jest Maja Pastuła. Na tym samym dystansie tyle, że wśród młodziczek druga w tabelach ogólnopolskich jest Ania Kopeć. Ania jest również w czołówce w Polsce na innych dystansach, bo na 300 metrów jest czwarta, na 60 metrów przez płotki pierwsza na Podkarpaciu, a jedenasta w Polsce na dystansie 200 m. Ogromny postęp zrobił Tomek Serafin specjalizujący się w biegu na 400 metrów. To trzeci obok Magdy i Mai zawodnik który wypełnił minimum kwalifikacyjne na Halowe Mistrzostwa Polski seniorów w Toruniu.'
Które zawody będą kluczowe w tym sezonie i kiedy planowany jest szczyt formy?
- Mam nadzieję, że naszym zawodnikom uda się uniknąć kontuzji, bo to zdrowie jest tym najważniejszym i nie zawsze zależnym od nas czynnikiem determinującym sukces w sporcie. Najważniejsze imprezy dla naszych zawodników szykują się latem, bo wtedy rozgrywana jest większość zawodów mistrzowskich. Powołanie do kadry narodowej Mai Pastuły daje nadzieję, że będzie w stanie zakwalifikować się do Reprezentacji Polski na lipcowe Mistrzostwa Europy U18 we Włoszech na dystansie 800 metrów. Blisko reprezentacyjnego poziomu jest również jej rówieśniczka Oliwia Bajor, która jednak miała w przeszłości drobne problemy zdrowotne i nie mogła przez nie pokazać pełni swoich dużych możliwości. W sporcie młodzieżowym jednak zmiany zachodzą dość często i szybko więc, ciężko dokładnie przewidzieć jak zawodnik będzie się prezentował za kilka miesięcy. Mnie bardzo cieszy przede wszystkim duża frekwencja na treningach, bo zdarza się, że na jednym treningu ćwiczy nawet 50 osób. W grupie młodzieżowej mamy również kilka perełek więc nie ma obaw, że obecni mistrzowie nie będą mieli następców. W prowadzonej przez Ministerstwo Sportu punktacji współzawodnictwa dzieci i młodzieży wywalczyliśmy w minionym sezonie 71,5 pkt, a punktowało, aż 16 zawodników. To najlepiej oddaje poziom sportowy naszego klubu, bo punkty przyznaje się zawodnikom jedynie za wysokie miejsca w Mistrzostwach Polski i młodzikom za Mistrzostwa Międzywojewódzkie. W gminie Kolbuszowa punktowali jeszcze jedynie badmintoniści z Widełki (7,5 pkt). Inne kluby działające w naszej gminie nie wywalczyły żadnych punktów. Od początku naszej działalności koncentrujemy się na pracy z miejscową młodzieżą. Nie ściągamy zawodników z zewnątrz tylko inwestujemy w naszą utalentowaną młodzież. Efekty są takie, że jako pierwszy w historii klub w Kolbuszowej mieliśmy swoją zawodniczkę na Igrzyskach Olimpijskich oraz wywalczyliśmy medale Mistrzostw Europy i Mistrzostw Polski. Przy każdej okazji powtarzam, że mamy tu na miejscu wyjątkowo utalentowaną młodzież i trzeba w nią inwestować. Budujmy obiekty, inwestujmy w miejscowych instruktorów, bo oni zostaną tu na lata i będą pracować z kolejnymi pokoleniami młodych sportowców. Najemnicy zarobią pieniądze, szybko odejdą i nie zostanie po nich nic. Na pewno serca tu nie zostawią. Ja od początku swojej działalności pracuję wyłącznie społecznie, bez jakiegokolwiek wynagrodzenia, ale jestem stąd i taki „lokalny patriotyzm” to najlepsza motywacja do pracy.
Rozmawiał Łukasz Guźda
Komentarze (0)