reklama

Rośliny zniszczone przez przymrozki. Czy da się je jeszcze uratować?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rośliny zniszczone przez przymrozki. Czy da się je jeszcze uratować? - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Korso/canva | Opis: Rośliny zniszczone przez przymrozki. Czy da się je jeszcze uratować?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
LIFESTYLEWystarczy kilka cieplejszych dni, by ogrody i sady zaczęły budzić się do życia. Pąki pękają, pierwsze liście wychodzą na światło dzienne, a niektóre drzewa owocowe wchodzą już w fazę kwitnienia. Problem w tym, że marzec – jak co roku – potrafi przypomnieć, kto tu rządzi.
reklama
reklama

I robi to nocą.

Wiosna przyspieszyła. Pogoda niekoniecznie

Tegoroczny początek wiosny przyniósł stosunkowo wysokie temperatury w ciągu dnia. To wystarczyło, by rośliny „uwierzyły”, że czas ruszać. Biologiczny zegar nie czeka – reaguje na światło i ciepło.

Ale nocą scenariusz jest zupełnie inny. Spadki temperatury w okolice zera, a lokalnie poniżej, to wciąż realne zagrożenie. I właśnie teraz jest ono największe.

Dlaczego? Bo rośliny są w najbardziej wrażliwej fazie rozwoju.

Najbardziej narażony moment sezonu

Gdy roślina pozostaje w stanie spoczynku zimowego, potrafi znieść naprawdę wiele. Ale gdy zaczyna wegetację – jej odporność gwałtownie spada.

Szczególnie zagrożone są:

  1. drzewa owocowe (zwłaszcza w fazie kwitnienia),
  2. młode warzywa i wysiewy,
  3. rośliny ozdobne wypuszczające nowe pędy,
  4. byliny i krzewy, które już „ruszyły”.
reklama

Przymrozek w tym momencie może:

  • uszkodzić kwiaty, a tym samym ograniczyć plon,
  • zahamować wzrost,
  • a w skrajnych przypadkach – całkowicie zniszczyć młode przyrosty.

I co ważne – często nie widać tego od razu.

Cichy wróg ogrodów

Przymrozki są zdradliwe. Nie przychodzą z burzą ani śnieżycą. Często to bezchmurna, spokojna noc, która kończy się porannym szronem.

Najgroźniejsze są spadki temperatury tuż przy gruncie – tam, gdzie rozwijają się młode rośliny. Nawet jeśli termometr na wysokości 2 metrów pokazuje 1–2°C, przy ziemi może być już kilka stopni mniej.

Co robić, gdy prognozy zapowiadają przymrozek?

Tu liczy się szybka reakcja. Dobra wiadomość – wiele można zrobić niewielkim kosztem.

reklama
  1. Okrywanie – najprostsza tarcza
    agrowłóknina, tkanina, a nawet stare prześcieradło,
    zakładamy wieczorem, zdejmujemy rano,
    ważne, by materiał nie był zbyt ciężki dla roślin.
  2. Doniczki pod kontrolą
    rośliny balkonowe i tarasowe najlepiej przenieść w osłonięte miejsce,
    jeśli to niemożliwe – ustawić przy ścianie budynku i okryć.
  3. Gleba też ma znaczenie
    lekko wilgotna ziemia lepiej „trzyma” ciepło,
    podlewanie wieczorem może ograniczyć skutki chłodu.
  4. Naturalna izolacja
    ściółka z kory, słomy czy liści chroni system korzeniowy,
    kopczykowanie sprawdza się przy młodych roślinach.
  5. Nie przyspieszaj na siłę
    nawożenie czy przycinanie pobudza rośliny do wzrostu,
    a to zwiększa ich wrażliwość na zimno.
reklama

Pogoda jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa

Marzec i początek kwietnia to okres przejściowy – i właśnie dlatego tak trudny dla ogrodników. Ciepłe dni potrafią uśpić czujność, ale to nocne spadki temperatur decydują o tym, w jakiej kondycji rośliny wejdą w sezon.

Nie chodzi o panikę. Chodzi o uważność.

Bo wiosna w Polsce rzadko przychodzi jednym krokiem. Raczej… robi dwa do przodu i jeden w tył. A ten jeden krok potrafi być naprawdę chłodny.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo