To, co działo się dzisiaj, 19 kwietnia, przerosło oczekiwania organizatorów. Po ubiegłorocznym sukcesie wiedzieliśmy, że frekwencja dopisze. Idea zero waste na dobre zakorzeniła się w sercach mieszkańców powiatu kolbuszowskiego.
Od antyków po vintage: Co można było znaleźć?
Asortyment oferowany przez wystawców był imponujący. Przechadzając się między alejkami, można było odnieść wrażenie, że na ul. Wolskiej znalazło się absolutnie wszystko.
- Dla kolekcjonerów: stare zegary, obrazy, monety i biżuteria z duszą.
- Dla rodzin: góry zabawek, ubrań dziecięcych i gier planszowych w symbolicznych cenach.
- Dla fanów stylu: unikalne kurtki vintage, rękodzieło oraz designerskie dodatki do wnętrz.
Nie zabrakło też sprzętu AGD, mebli, a nawet instrumentów muzycznych. Atmosfera sprzyjała negocjacjom – niemal przy każdym stoisku słychać było radosne targowanie się, a uśmiechy na twarzach osób odchodzących z naręczami „nowych” zdobyczy były najlepszą recenzją tego wydarzenia.
Energia, która łączy
Wyprzedaż garażowa to nie tylko handel, to przede wszystkim spotkania. Sprzedawcy chętnie opowiadali historie przedmiotów, które przez lata kurzyły się w ich domach, a dziś zyskały szansę na nowe życie.
— Przyszłam tylko popatrzeć, a wychodzę z kilkoma rzeczami. To niesamowite, jakie skarby ludzie mają w swoich piwnicach
— mówiła nam jedna z mieszkanek Kolbuszowej, którą spotkaliśmy przy stoisku z antykami.
Sukces idei bezpłatnego wystawstwa
Kluczem do sukcesu okazała się m.in. decyzja organizatorów o braku opłat dla wystawców. Dzięki temu każdy, kto chciał podreperować domowy budżet i uporządkować swoją przestrzeń, mógł bez barier dołączyć do wydarzenia. Jedyne, o co musieli zadbać sprzedający, to własny stolik, koc i dobry humor – a tego dzisiaj na ul. Wolskiej nie brakowało.
Co ważne! Wydarzenie trwa do godziny 14:00. Wszystko wskazuje na to, że kolbuszowska „garażówka” na stałe wpisała się w kalendarz najważniejszych lokalnych wydarzeń. Do zobaczenia na kolejnej edycji!
Komentarze (0)