Wulgarne napisy, wymierzone personalnie w konkretną osobę, pojawiły się w kilku punktach miasta. Wandalom nie przeszkadzał fakt, że niszczą mienie prywatne oraz przestrzeń, która służy wszystkim mieszkańcom. Na zdjęciach przesłanych do naszej redakcji widać m.in. zniszczoną ścianę budki z gastronomią oraz elewację jednego z budynków przy ruchliwym chodniku.
Policja prowadzi czynności
O skalę problemu oraz postępy w śledztwie zapytaliśmy lokalnych funkcjonariuszy. Komenda Powiatowa Policji w Kolbuszowej potwierdza, że wpłynęły już oficjalne zawiadomienia w tej sprawie.
- Mundurowi przyjęli kilka zgłoszeń dotyczących zniszczonych budynków. W sprawie są obecnie prowadzone czynności wyjaśniające
– przekazuje kom. Adrian Kocój, oficer prasowy KPP w Kolbuszowej.
Policjanci zabezpieczają materiały dowodowe. Niewykluczone, że kluczowy dla ustalenia tożsamości sprawców okaże się miejski monitoring oraz kamery zainstalowane na prywatnych posesjach.
Mieszkańcy oburzeni: „To czyste chuligaństwo”
Wandalizm wywołał falę komentarzy wśród kolbuszowian. Usunięcie takich napisów z elewacji to dla właścicieli budynków koszt rzędu kilku tysięcy złotych, szczególnie jeśli wymagane jest malowanie całej ściany lub użycie specjalistycznej chemii.
- To nie jest żadne graffiti, tylko zwykłe chamstwo i niszczenie czyjejś ciężkiej pracy
– komentuje jeden z przechodniów.
Komentarze (0)