Jubileusz miał charakter wielkiego, międzypokoleniowego spotkania rodzinnego. Na placu imprezy ramię w ramię zasiedli najstarsi mieszkańcy, pamiętający dawne dekady, oraz najmłodsze pokolenie, które dopiero uczy się miłości do swojej małej ojczyzny.
– Jubileusz pokazał, że historia miejscowości to nie tylko suche daty i zakurzone dokumenty w archiwach, ale przede wszystkim ludzie, którzy tę historię tworzą na co dzień, pamiętają o swoich korzeniach i chcą tę tożsamość przekazywać dalej
– podkreśla Paweł Albrycht, przedstawiciel Stowarzyszenia „Trześniacy”, które było jednym z filarów organizacji święta.
Zanim jednak rozpoczęły się oficjalne przemówienia, organizatorzy zadbali o to, by przestrzeń zatętniła życiem. Dzieci brały udział w pełnych energii zajęciach ruchowo-muzycznych i sportowych, a chwilę później wręczono nagrody w niezwykle kreatywnym konkursie plastyczno-literackim „Moja Trześń przyszłości”. Co ciekawe, dorośli mieszkańcy również mieli okazję realnie wpłynąć na jutro swojej wsi – w specjalnym punkcie konsultacyjnym chętnie dzielili się pomysłami i zgłaszali najważniejsze potrzeby dotyczące dalszego rozwoju infrastruktury.
Jedyne takie spotkanie: Trzy Trześnie na jednym placu!
Najbardziej unikalnym i symbolicznym momentem całych obchodów był ogólnopolski zlot miejscowości o tej samej nazwie. Gospodarze z gminy Niwiska wykazali się ogromną gościnnością, zapraszając do wspólnego świętowania delegacje z dwóch innych podkarpackich wsi – przyjechali reprezentanci Trześni z gminy Gorzyce oraz Trześni z gminy Mielec.
Jak relacjonuje Paweł Albrycht, to nie była tylko zwykła wizyta przy biesiadnym stole. Przedstawiciele trzech różnych społeczności usiedli do rozmów o tym, co ich łączy, dzieląc się doświadczeniami z pracy samorządowej i społecznej. Finałem tych rozmów była jednoznaczna deklaracja woli dalszej współpracy dla dobra wszystkich mieszkańców. Spotkanie to oficjalnie zapoczątkowało budowanie wyjątkowego, partnerskiego paktu pomiędzy bliźniaczymi miejscowościami na mapie Polski.
Od tradycji sobótkowych po taniec do białego rana
Program artystyczny jubileuszu dosłownie tętnił regionalną kulturą i humorem. Na scenie wybitny popis dała Kapela „Nasza Scheda”, rozgrzewając publiczność folkowymi dźwiękami. Ogromne brawa zebrał jednak autorski występ samych mieszkańców Trześni (gmina Niwiska). Przygotowali oni przezabawny program artystyczny, w którym z wielkim dystansem, humorem i przymrużeniem oka sparodiowali prozę codziennego życia na wsi.
Nawiązując do nocy świętojańskiej, uczestnicy tłumnie włączyli się w tradycyjne wicie sobótkowych wianków. Na gości czekało mnóstwo nowoczesnych atrakcji: od gigantycznych dmuchańców dla dzieci, przez obleganą fotobudkę, aż po bogatą strefę gastronomiczną. Gdy zapadł zmrok, stery na scenie przejął Zespół „Dream”, który porwał setki osób do tańca. Szalona zabawa na parkiecie trwała nieprzerwanie do białego rana.
Kapitał na przyszłość
Obchody 475-lecia udowodniły, że małe miejscowości potrafią organizować wydarzenia na najwyższym, ogólnokrajowym poziomie, jeśli u ich podstaw leży zgoda i wspólny cel.
– Siłą naszej miejscowości są jej mieszkańcy. Ich autentyczne przywiązanie do historii, codzienna aktywność, niezwykłe poczucie humoru i przede wszystkim gotowość do bezinteresownej współpracy na rzecz wspólnego dobra dają nam jasny sygnał, że jesteśmy gotowi na kolejne wielkie wyzwania
– podsumowuje Paweł Albrycht ze Stowarzyszenia „Trześniacy”.
Jubileusz bez wątpienia stał się pięknym zamknięciem niemal pięciu wieków bogatej przeszłości Trześni, ale przede wszystkim otworzył fascynujący, nowy rozdział dyskusji o nowoczesnej przyszłości tej prężnie rozwijającej się wsi.
Komentarze (0)