Jak przekazała w rozmowie z nami Lucyna Guściora, tegoroczny sezon zimowy był znacznie bardziej wymagający niż poprzednie.
– Zima była długa i intensywna, dlatego koszty są dużo wyższe – podkreśliła.
Na zimowe utrzymanie dróg w sezonie 2025/2026 powiat kolbuszowski przeznaczył około 1 mln 400 tys. zł. To ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej – przypomnijmy, że w sezonie 2024/2025 było to około 600 tys. zł.
Mimo większych wydatków, efekty pracy drogowców zostały ocenione bardzo dobrze.
– Drogi były bardzo dobrze utrzymane przez wykonawców. W porównaniu do ubiegłych lat mieliśmy nieliczne zgłoszenia – zaznaczyła Guściora. – Nie chodzi o to, żeby się tym chwalić, ale faktycznie tak było.
Jak dodała, różnica w jakości utrzymania dróg była wyraźna – zwłaszcza w zestawieniu z wcześniejszymi sezonami, które były znacznie łagodniejsze.
Podkarpacie: tysiące wyjazdów i rekordowe zużycie soli
Jeszcze większą skalę działań widać na drogach krajowych w całym regionie. Jak poinformowała Joanna Rarus, sezon zimowy 2025/2026 był wyjątkowo wymagający.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zarządza na Podkarpaciu aż 901 km dróg, co przekłada się na ponad 13,6 mln m² powierzchni do utrzymania.
Prace prowadzone były w trybie ciągłym – 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.
Sól szła jak woda
Silne opady śniegu i niskie temperatury przełożyły się na ogromne zużycie materiałów:
- w całej Polsce zużyto blisko 465 tys. ton soli,
- na Podkarpaciu było to aż 38 tys. ton,
- dla porównania: rok wcześniej – około 18 tys. ton.
Rekord padł na początku stycznia – między 2 a 8 stycznia zużyto aż 8,5 tys. ton soli, z czego 2,8 tys. ton w ciągu jednej doby.
Sprzęt w ciągłym ruchu
Drogowcy nie narzekali na brak pracy. Od listopada do marca sprzęt wyjeżdżał na drogi ponad 8 tysięcy razy.
Najtrudniejszy okazał się styczeń – aż 4661 wyjazdów, w tym jedna szczególnie ciężka noc (11/12 stycznia), kiedy odnotowano 377 interwencji.
Do dyspozycji służb było m.in.: 137 pługosolarek, 12 pługów wirnikowych, 18 ładowarek i 9 równiarek.
Komentarze (0)