reklama

„Tego jeszcze nie było!”. Gospodynie wyszły na ulice [ZDJĘCIA - WIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

„Tego jeszcze nie było!”. Gospodynie wyszły na ulice [ZDJĘCIA - WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: KGW Wola Raniżowska | Opis: „Tego jeszcze nie było!”. Gospodynie wyszły na ulice [ZDJĘCIA - WIDEO]
Zobacz
galerię
6
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIKierowcy przejeżdżający przez Wolę Raniżowską przecierali oczy ze zdumienia. Na środku ulicy, w otoczeniu pary, dymu i radosnych śpiewów, rozstawiła się profesjonalna kuchnia polowa. „Nasze gospodynie gotują i śpiewają na ulicy! Powód? Domyślcie się” – prowokowały tajemniczo w mediach społecznościowych członkinie miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich. Zagadka szybko się wyjaśniła, a wszystko za sprawą tradycji, która w tej miejscowości wciąż ma się doskonale.
reklama

Wszystko zaczęło się od wielkiego zamieszania, które zaintrygowało mieszkańców i przejezdnych. Na asfalcie stanęły stoły, pojawiły się naczynia, a gospodynie z KGW Wola Raniżowska, ubrane w tradycyjne stroje, z uśmiechami na twarzach mieszały w kotłach, jakby środek drogi był ich własną kuchnią.

Weselny „szlaban” z przymrużeniem oka

Powód tego kulinarnego Performance’u był jednak wyjątkowy. To tradycyjna brama weselna, zorganizowana dla Młodej Pary zmierzającej do kościoła. W regionie rzeszowskim i kolbuszowskim bramy to niemal punkt obowiązkowy każdego wesela, ale ta w Woli Raniżowskiej zdecydowanie wyróżniała się na tle innych.

Gospodynie postanowiły, że tym razem nie wystarczy zwykły sznurek z kwiatami. Skoro wesele, to musi być i jedzenie! Na środku jezdni powstała więc improwizowana restauracja, a „opłatą” za przejazd był nie tylko tradycyjny weselny trunek, ale przede wszystkim wspólna radość i kultywowanie lokalnego zwyczaju.

reklama

Śpiew, który słyszała cała okolica

Uroczystej blokadzie towarzyszyły głośne przyśpiewki, które niosły się po całej miejscowości. KGW z Woli Raniżowskiej udowodniło, że potrafi bawić się z klasą, humorem i dystansem. Młoda Para, choć musiała na chwilę zatrzymać ślubny orszak, z pewnością zapamięta tę „przeszkodę” jako jeden z najbardziej radosnych momentów swojego wyjątkowego dnia.

„Tego jeszcze nie było!” – komentują świadkowie wydarzenia. I rzeczywiście, widok gospodyń pichcących „na trasie” to rzadkość, która pokazuje, jak silne są więzi społeczne w gminie Raniżów.

Zobaczcie nagranie: 

Rozwiń

Tradycja wciąż żywa

Takie inicjatywy pokazują, że Koła Gospodyń Wiejskich to nie tylko stowarzyszenia zajmujące się rękodziełem, ale przede wszystkim serce lokalnej społeczności, które dba o to, by ważne życiowe momenty mieszkańców miały wyjątkową oprawę.

reklama

Młodej Parze, która pomyślnie przeszła przez kulinarne zasieki w Woli Raniżowskiej, życzymy, aby ich wspólne życie było równie barwne, radosne i pełne smaku, jak ta niezwykła brama!

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo