Finałowe zmagania, które odbyły się 16 kwietnia 2026 roku w Siedlcach, okazały się niezwykle szczęśliwe dla reprezentantów kolbuszowskiego „Bytnara”. Gabriela Bryk, Krzysztof Kopeć oraz Eryk Piórek wykazali się wiedzą, która otworzyła przed nimi drzwi prestiżowych uczelni.
Nagroda za trud: Indeksy na wyciągnięcie ręki
Sukces kolbuszowskich finalistów ma wymiar bardzo praktyczny. Laureaci otrzymali indeksy na wybrane kierunki studiów na renomowanych uczelniach w całym kraju. Na młodych zdolnych czekają miejsca na:
- Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie,
- Katolickim Uniwersytecie Lubelskim,
- Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie,
- Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie.
Precyzja i teksty źródłowe – kulisy przygotowań
Droga do finału nie była usłana różami. Uczniowie musieli zmierzyć się z niezwykle szerokim zakresem materiału, obejmującym biografię Świętego, jego pisma oraz szczegółową analizę Ewangelii wg św. Marka.
Eryk Piórek nie ukrywa, że to właśnie teksty źródłowe stanowiły największą barierę. Podobnego zdania jest Krzysztof Kopeć, który zwraca uwagę na specyfikę samego testu finałowego. Choć pytań było zaledwie 30, miały one charakter otwarty i wymagały niemal aptekarskiej precyzji – najmniejszy błąd w kolejności słów mógł zaważyć na punktacji.
Więcej niż konkurs: Duchowa podróż
Dla uczestników olimpiada była czymś więcej niż tylko rywalizacją o oceny czy indeksy. Gabriela Bryk podkreśla, że przygotowania pozwoliły jej nie tylko zdobyć wiedzę, ale i pogłębić wiarę. Z kolei Krzysztof Kopeć przyznaje, że zgłębianie historii franciszkanów skłoniło go do poważnych refleksji nad własną przyszłością, w tym nawet nad rozważeniem drogi zakonnej.
Postać Maksymiliana Kolbego, szczególnie jego heroizm w obozie Auschwitz, wywarła na młodych ludziach ogromne wrażenie. Eryk Piórek wskazuje na bezinteresowność świętego jako wzór do naśladowania w dzisiejszym świecie.
Mentor z powołania
Za sukcesami uczniów od lat stoi ich katecheta, ks. Mariusz Uryniak. Kapłan z wrodzoną skromnością zaznacza, że jego rola ogranicza się do bycia przewodnikiem i motywatorem.
„Uczniowie przygotowują się sami, ja jestem tylko tym, który zachęca ich do czytania życiorysu Maksymiliana” – mówi ks. Uryniak.
Duchowny podkreśla, że myśl przewodnia świętego – „tylko miłość jest twórcza” – jest fundamentem, na którym warto budować życie. Katecheta wyraził również nadzieję, że starty w olimpiadzie pozostaną piękną tradycją kolbuszowskiego liceum, przynoszącą kolejne owoce w przyszłych latach.
Komentarze (0)