Reklama

ŚWIERCZÓW. Mieszkańcy mówią NIE. Czy ktoś ich posłucha?

Opublikowano: wt, 17 mar 2020 20:50
Autor:

ŚWIERCZÓW. Mieszkańcy mówią NIE. Czy ktoś ich posłucha?  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Budowa masztu telefonii komórkowej na jednej z działek w Świerczowie spotkała się ze sprzeciwem mieszkańców. Jak to się stało, że nie dotarła do nich informacja, że ktoś planuje postawić nadajnik w ich sąsiedztwie?

Wysoka na ponad 50 metrów wieża ma stanąć nieopodal stacji kontroli pojazdów. O tej inwestycji mieszkańcy Świerczowa dowiedzieli się dopiero wtedy, kiedy prace zostały rozpoczęte. 

 - Było to w drugiej połowie lutego. Właśnie wtedy okazało się, co powstanie w naszej okolicy - mówi nam Justyna Drzał- Grabiec, mieszkanka Świerczowa. 

W nerwowej atmosferze 

Pod koniec lutego odbyło się spotkanie mieszkańców, a wśród nich byli także Krystyna Tokarz, sołtys Świerczowa oraz radni Krzysztof Wójcicki i Piotr Panek. Jak przypomina  Justyna Drzał- Grabiec przebiegało ono w nerwowej atmosferze, ponieważ mieszkańcy wsi mieli pretensje do właścicieli działki, na której powstaje maszt, że nie skonsultowali tego nawet z sąsiadami. - Na zebraniu podjęto decyzję, że mieszkańcy będą próbowali wstrzymać budowę masztu poprzez odwołanie od wydanej decyzji pozwolenia na budowę - dodała mieszkanka sołectwa Świerczów. 

Głównym argumentem przeciw budowie masztu jest obawa przed szkodliwym wpływem promieniowania elektromagnetycznego na zdrowie i życie ludzi. - Nie posiadamy informacji o osobach, które są przychylne budowie masztu - dodaje nasza rozmówczyni. W ubiegłym tygodniu było ponad 700 zebranych podpisów w sprawie sprzeciwu dla tej inwestycji. 

Na tym jednak nie koniec, ponieważ mieszkańcy są w trakcie przygotowywania pism, które zostaną wysłane do wszystkich organów, które mogą taką budowę wstrzymać. - Na ten moment zostało wysłane pismo do nadzoru budowlanego o kontrole i wstrzymanie budowy masztu - wyjaśnia Justyna  Drzał - Grabiec.

 

Nie chodziło o pieniądze

Mieszkańcy największe obawy mają wobec wpływu masztu na ich zdrowie. - Lekarze, z którymi rozmawiali mieszkańcy Świerczowa, jednogłośnie mówią o możliwych negatywnych konsekwencjach przebywania w działaniu pola elektromagnetycznego wytwarzanego przez anteny nadawcze sieci komórkowych - podkreśla pani Justyna.

Czy ktoś z sołectwa kontaktował się w tej sprawie z przedstawicielem Play, która maszt chce postawić? - Taki kontakt mieli jedynie właściciele nieruchomości, na której powstaje maszt - usłyszeliśmy w odpowiedzi. 

Na spotkaniu obecny był również właściciel stacji paliw. - Decyzja o maszcie była podyktowany tym, że prowadzimy działalności i nasi klienci nie mają zasięgu. Nie skłoniły nas do tego korzyści materialne - dementuje Dawid Fitał. - Jestem w szoku, że tak mało osób o tym wiedziało. Gdybym wiedział, że takie jest wasze stanowisko, w życiu byśmy się na to nie zgodzili - zapewniał. 

Nie wiedziałem

Zaskoczony rozpoczętą już inwestycją był również były sołtys Świerczowa - Dariusz Tabisz Oficjalnie oświadczył on, że o planowanej inwestycji dowiedział  się w rozmowie prywatnej od brata dzierżawcy gruntu 20 lutego 2020 roku. - Piastując funkcję sołtysa wsi Świerczów, nigdy nie został poinformowany w sposób oficjalny i nieoficjalnie przez gminę Kolbuszowa o tym, że ok. dwa lata temu został złożony wniosek o pozwolenie na budowę masztu - czytamy w oświadczeniu z kancelarii adwokackiej. 

Pełnomocnik byłego sołtysa zaznaczył, że wszelkie publiczne i prywatne wypowiedzi wskazujące lub sugerujące, że posiadł on wiedzę na temat planowanej inwestycji (przed 20 lutego) będą traktowane jako zniesławienie. 

 

Na przyszłość

Radny Piotr Panek po spotkaniu z mieszkańcami zaapelował do burmistrza podczas sesji Rady Miejskiej w Kolbuszowej. Radny Panek poprosił, aby szef gminy włączył się w mediacje z inwestorem.

- Czy nie powinniśmy się pochylić nad podobnym tematem na przyszłość, czyli wyznaczyć jakieś strategiczne punkty, gdzie takie maszty staną na naszej gminie - powiedział Piotr Panek. Jak dodał, nie ulega wątpliwości, że kolejne nadajniki będą się pojawiać. 

Głos w sprawie zabrał Jan Zuba, burmistrz Kolbuszowej. - Postępowanie związane z wydaniem decyzji celu publicznego zostało zakończone. Stało się prawomocne, żadna ze stron, a osiem stron brało udział w postępowaniu, nie wniosła w wymaganym ustawowym terminie żadnych uwag - podkreślił włodarz. 

W efekcie decyzja lokalizacyjna stała się ostateczna. Następnie wniosek inwestora trafił do starostwa o wydanie decyzji o pozwolenie na budowę. W konsekwencji inwestor przystąpił do realizacji prac. - Rozumiem mieszkańców, którzy wyrażają swoje obawy co do negatywnego oddziaływania przekaźnika telefonii komórkowej na zdrowie. Mają oni prawo podejmować w tym zakresie różnorodne działania. Dodam, że jeżeli chodzi o stronę formalnoprawną, ona nie została zaskarżona. Na tym etapie inwestor ma prawomocne pozwolenie na budowę - wyjaśnił burmistrz Jan Zuba.

Szef gminy wie o tym, że mieszkańcy starają się tak prowadzić swoje działania, żeby tę budowę zatrzymać. Chcą oni także spotkać się z inwestorem. Burmistrz zapewnił, że urząd podejmie się z nim mediacji w sprawie. Jak wyglądało spotkanie z przedstawicielami sieci komórkowej, o tym w jutrzejrzym  (18 marca) wydaniu Korso.

 


- PRZEDSTAWICIEL PLAY ODPOWIADA -

Ewelina Sankowska-Sieniek, przedstawiciel sieci komórkowej, z którą się kontaktowaliśmy, wyjaśnia, że planowany jest jeden nadajnik w Świerczowie. W ciągu kilku tygodni zakończą się prace. - Planujemy kolejne inwestycje na terenie powiatu kolbuszowskiego, w związku z rozbudową naszej sieci, żeby zapewnić jak najwyższą jakość świadczonych usług, a w przypadku operatora telefonii komórkowej sprawna i nowoczesna sieć jest kluczową kwestią, zwłaszcza w obliczu intensywnie rosnącego zapotrzebowana na przepływ danych w sieci i dostępu do internetu mobilnego (czyli internetu np. w smartfonach i innych urządzeniach mobilnych, z których korzystamy) - wyjaśniła Sankowska-Sieniek.

Co do kwestii oddziaływania nadajników na ludzi i zwierzęta, to za każdym razem PLAY wyjaśnia, że nie ma naukowo potwierdzonych i uznanych badań, które wskazywałyby na negatywny wpływ promieniowania elektromagnetycznego wykorzystywanego w telefonii komórkowej na organizmy żywe.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +1 / -0

    wyborca

    Nie chodziło o kasę hahahahahahahahaha

  • 2 lata temu | ocena +2 / -0

    Kubuś Puchatek

    Udają, że nie wiedzieli, że stanie nadajnik na 50 m.<br class="text-left" style="text-align: left;" />Przecież wydanie pozwolenia i innych dokument&oacute;w nie trwało tydzień tylko może ze dwa lata. I nikt nic nie wiedział?Bzdury i tyle!

  • 2 lata temu | ocena +3 / -0

    marko

    Maszt stoi wczoraj zalozyli anteny jutro pewnie wlacza do sieci sprawnie i szybko dzialaja

    • 2 lata temu | ocena +4 / -3

      Quebe

      I bardzo dobrze! Płacze i lamenty że nie ma zasięgu, że internet za wolny, że nikt z tym nic nie robi. Przychodzi do budowania nadajnika - nie to zły pomysł. Ludzie ogarnijcie się. Niech maszt budują ale nie koło mojej działki tylko tam kilometr dalej obok innego sąsiada?