Dyskusja odbyła się podczas sesji Rady Gminy Raniżów w poniedziałek, 16 lutego. Jeszcze przed obradami zebrała się Komisja Finansów i Inwestycji, która pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały. Na sesji okazało się jednak, że część radnych ma poważne zastrzeżenia – przede wszystkim dotyczące formalności i trybu procedowania dokumentu.
„Kto jest autorem tego projektu?”
Jako pierwszy mocno zapunktował radny Piotr Wilk, który zapytał wprost:
– Kto jest autorem tego projektu?
Wiceprzewodniczący rady Roman Olszowy odpowiedział:
– Autorem projektu jest przewodniczący komisji finansów.
Wilk nie odpuszczał i domagał się uzasadnienia oraz wyliczeń finansowych:
– To proszę mi podać uzasadnienie i wyliczenie finansowe za 2025 rok i 2026 rok i skąd pan weźmie na to pieniądze?
Olszowy odparł, że sprawa wynika z rozporządzenia Rady Ministrów i przedstawił konkretne składniki wynagrodzenia, wskazując na różnice „było – będzie”:
– Wchodzi to ze względu na rozporządzenie Rady Ministrów i będzie to w następującej kwocie: wynagrodzenie zasadnicze – było 10 250 zł, będzie 10 770; dodatek funkcyjny – było 3 150 zł, będzie 3 300; wysługa lat – było 2 050 zł, będzie 2 154 zł; dodatek specjalny – było 4 020 zł, będzie 4 221 zł.
Z wyliczeń wynika, że łącznie wójt ma zarabiać 20 445 zł brutto miesięcznie, czyli o 975 zł brutto więcej niż dotychczas. Uchwała zakłada również wyrównanie od 1 lipca 2025 r., co daje 6 825 zł brutto za siedem miesięcy (lipiec 2025 – styczeń 2026).
Spór o „kluczowy papier”
Wilk domagał się pokazania wniosku złożonego w sprawie podwyżki. Olszowy nie miał go przy sobie, co radny skwitował ostro:
– To jest kluczowe dla głosowania – mówił Wilk, dodając, że wiceprzewodniczący jest nieprzygotowany do sesji.
Olszowy ripostował:
– Rozporządzenie Rady Ministrów jest chyba bardziej kluczowe niż pana widzimisię.
Wilk wszedł w szczegóły procedury:
– Rozporządzenie mówi tak: forma pisemna powinna być złożona do przewodniczącej rady gminy, przewodnicząca rady gminy powinna wniosek skierować do odpowiedniej komisji, która powinna to zaopiniować. To proszę to udokumentować formalnie.
Olszowy odpowiadał, że komisja finansów się odbyła:
– Komisja finansów się odbyła, pan dostanie też to na piśmie. Komisja się odbyła, zostało to przegłosowane.
Wilk dopytywał wprost:
– Ale formalny wniosek o podwyżkę wójta. Gdzie ten wniosek jest?
– Tutaj go nie ma – przyznał Olszowy.
– To gdzie się podział? Przychodzicie na sesję z podwyżką dla wójta nieprzygotowani – kontynuował Wilk.
„To nie jest podwyżka, tylko waloryzacja”
Olszowy podkreślał, że nie chodzi o podwyżkę, tylko waloryzację:
– To nie jest podwyżka, tylko waloryzacja wynagrodzenia, które uzgadnialiśmy w maju 2024 roku. Nie my podnosiliśmy inflację. Jeżeli ma pan taki problem, niech pan pisze na Wiejską do Warszawy, dlaczego wprowadzają takie rozporządzenia.
Wilk odpowiadał:
– Nie zasłaniaj się pan Wiejską, bo na Wiejskiej co inne uchwalają, a my tutaj co inne.
W trakcie ostrej wymiany zdań padły również osobiste zarzuty, w tym dotyczące zatrudniania członków rodziny i likwidacji szkoły. Wilk mówił:
– To, że wójt panu zatrudnił żonę czy córkę, czy zlikwidował szkołę, to nie znaczy, że trzeba to robić z pominięciem prawa. Formalnie to powinno wyglądać tak: wniosek złożony do przewodniczącej rady, komisja powinna to rozpatrzyć i nie ma tego formalnego wniosku.
Olszowy odpierał te zarzuty i zarzucił Wilkowi, że przychodzi tylko na płatne komisje:
– Komisja rozpatrzyła to w czwartek, można było przyjść. Że pan przychodzi tylko na komisje, które ma pan płatne, to niestety ma pan problem. Pana nic nie interesuje.
Dodał też:
– Odnośnie zatrudnienia żony, pan mi to zawsze sugeruje. Moja żona została zatrudniona jeszcze nim ja nie byłem radnym. Tyle w temacie.
I w emocjach wypowiedział zdanie, które wzbudziło spore poruszenie na sali:
– Chodzicie, zbieracie ploty jak psy pchły.
Przewodnicząca: „Nie będę wszystkich papierów nosić przy sobie”
Wilk dopytywał dalej o wniosek, a gdy padło, że jest, zażądał okazania dokumentu. W dyskusję włączyła się Barbara Miazga przewodnicząca rady:
– Przecież nie będę wszystkich papierów nosić przy sobie.
Wilk odpowiedział:
– To jest kluczowy papier. Teraz proszę powiedzieć, skąd pan weźmie pieniądze na tę podwyżkę?
Olszowy tłumaczył, że „inflacja była przewidziana w budżecie”:
– Inflacja była w budżecie przewidziana, głosował pan nad budżetem, trzeba było sobie przeliczyć, to by się pan teraz nie pytał.
Wilk ripostował:
– Inflacja była przewidziana dla wszystkich pracowników.
– I myślę, że wszyscy pracownicy samorządowi dostali. Jeśli to by od nas zależało, to by pan wielu pracownikom podwyżki nie przyznał – odpowiadał Olszowy.
Wilk stawiał sprawę jasno:
– Jak wójtowi podwyższamy na najwyższą pensję, to zróbmy podwyżkę dla wszystkich, ale najwyższą.
Olszowy oceniał, że radny „robi szopkę”:
– Pan wie o tym dobrze, tylko pan chce w tej chwili robić szopkę. Z tego jest pan znany. Jest pan bardzo medialny, chce się pan uwidocznić. Wszystko jest zgodne z prawem.
Kopeć do wójta: „Był pan przeciwnikiem podwyżki dla starosty”
Do dyskusji dołączył radny Krzysztof Kopeć, który zwrócił się bezpośrednio do wójta:
– Na ostatniej sesji rady powiatu, jeżeli chodzi o starostę, był pan zagorzałym przeciwnikiem, jeżeli chodzi o podwyżkę dla starosty. Pana pensja też nie jest mała, bo jak sprawdziłem oświadczenie majątkowe za 2024 rok, to tam wyszło bodajże ponad 300 tys. Chciałbym, żeby się pan do tego ustosunkował. Czy to jest słuszne?
Wójt Władysław Grądziel odpowiedział ostro, zachęcając rozmówcę do analizy własnego oświadczenia:
– Jeżeli chodzi o oświadczenie majątkowe, to zachęcałbym, żeby pan na swoje zerknął tak z analizą. Jak pan już zerknie na swoje oświadczenie, to jedź pan dalej i porównaj pan pracę wójta, a pracę leśnego pracownika i obowiązki wójta i pana obowiązki.
Wójt przekonywał też, że nie kontestował pensji starosty, tylko sygnalizował kwestie prawne:
– Ja nie kontestowałem ani wynagrodzenia starosty. Tam nie padło, czy jest dużo czy mało. Ja tylko zasygnalizowałem problemy prawne, które się toczą w prokuraturze.
Wójt podkreślał również, że nie jest to „podwyżka”, a waloryzacja:
– To nie jest żadna podwyżka. Wójt nie wymyślił inflacji. Renciści, emeryci dostają waloryzację co roku, wójt – no już będzie prawie dwa lata – i nie było rozporządzenia. Dopiero się rozporządzenie pojawiło.
Końcówka wypowiedzi wójta była bardzo emocjonalna, z ostrymi uwagami pod adresem radnego:
– Jeżeli ktoś nie odróżnia policjanta od tego drugiego, to ja nie wiem, w jaki sposób stał się radnym, ja nie wiem, czysty przypadek chyba.
Kopeć odpowiadał, że odsłuchał nagranie z sesji powiatowej i jego zdaniem „kontekst był taki, że staroście się to nie należy”. Wójt ripostował:
– Dobrze, że pan załapał w tle, że tam są zarzuty karne, zaczyna pan jarzyć, to dobrze…
Jan Puzio: „Możliwość to nie obowiązek”
Radny Jan Puzio zwracał uwagę, że ustawodawca zdecydował, iż pensje wójtów ustalają rady gmin. – Pretensje należałoby kierować na Wiejską – mówił, ale prosił też o porównania z innymi samorządami, w tym z powiatem rzeszowskim.
Dyskusja zeszła na kwestię, czy rozporządzenie nakazuje, czy tylko umożliwia zmianę. Jan Puzio apelował:
– Nie mogę się zgodzić z tym, że rozporządzenie Rady Ministrów nakłada taką konieczność. To rozporządzenie daje tylko taką możliwość, a pomiędzy obowiązkiem a możliwością jest bardzo duża różnica.
Olszowy: „Wójtowi patrzymy na ręce”
Olszowy bronił projektu, wskazując, że wynagrodzenie wójta ustalano już w maju 2024 r., a teraz następuje jedynie waloryzacja. Podkreślał też, że inwestycje są wykonywane: boisko w Raniżowie, remont szkoły w Raniżowie, boisko w Mazurach, remonty remiz, przebudowa oczyszczalni ścieków i remonty dróg śródpolnych.
– Wymieńcie miejscowość, w której coś nie zostało zrobione, a było zaplanowane. Wszystko było – przekonywał.
Wójt o nagrodach i braku zastępcy
W trakcie sesji pojawił się też wątek nagród i wsparcia dla uczniów z wysokimi wynikami w nauce. Wójt zaznaczył, że co roku na nagrody przeznacza się około 30 tys. zł i „nic nie stoi na przeszkodzie”, by zwiększyć stypendia.
W dłuższej wypowiedzi wójt akcentował również finansową stabilność gminy i brak zadłużenia, a także kwestie organizacyjne: brak zastępcy i wynikające z tego obciążenie. Podkreślał, że zastępca kosztowałby gminę około 200 tys. zł rocznie, a oszczędności z tego tytułu liczy w dłuższej perspektywie.
– To jest praca za pół darmo… To jest ciężka harówa – mówił, dodając, że „hejterzy zawsze byli i zazdrośnicy” i nie należy się tym przejmować.
Wilk: „Mówię prawdę prosto w oczy”
Na końcu Wilk znów mocno uderzył, twierdząc, że inwestycje, o których mówiono, pochodziły jeszcze z poprzedniej kadencji i wskazywał konkretne zaniedbania w Korczowiskach.
– Ja mam jedną wadę, że mówię prawdę prosto w oczy – podkreślał, zarzucając m.in. brak wykonania prostych prac i problemy strażaków z umundurowaniem.
Wynik głosowania
Ostatecznie uchwała została przyjęta. Za waloryzacją wynagrodzenia wójta zagłosowało 8 radnych: Monika Hajduk-Żyła, Dominik Lachtara, Zbigniew Marut, Barbara Miazga, Grzegorz Mikołajczyk, Wiesław Nowak, Roman Olszowy, Genowefa Wyka.
Przeciw było 5 radnych: Krzysztof Kopeć, Wioletta Kycińska, Jan Puzio, Marek Puzio i Piotr Wilk.
Nieobecni na sesji byli: Ryszard Kołodziej i Damian Ozga.
- Ktoś tutaj mówił o hejcie i nienawiści
- skwitował Jan Puzio
Wynagrodzenia innych
Sprawdziliśmy, ile miesięcznie brutto zarabiają inni wójtowie, burmistrz oraz starosta w powiecie kolbuszowskim i z czego składają się ich pensje.
Najwyższe miesięczne wynagrodzenie otrzymuje Józef Kardyś, starosta kolbuszowski - 21 170 zł brutto. Na tę kwotę składają się: wynagrodzenie zasadnicze - 10 950 zł, dodatek funkcyjny - 3 650 zł, dodatek specjalny - 4 380 zł, dodatek za wysługę lat - 2 190 zł. W przypadku starosty mówimy o najwyższej pensji wśród włodarzy powiatu.
Kolejne miejsce zajmuje Grzegorz Romaniuk, burmistrz Kolbuszowej, z wynagrodzeniem w wysokości 20 039 zł brutto miesięcznie. Składowe pensji to: wynagrodzenie zasadnicze - 10 430 zł, dodatek funkcyjny - 3 380 zł, dodatek za wysługę lat - 2 086 zł, dodatek specjalny - 4 143 zł.
Bardzo zbliżoną kwotę otrzymuje Jerzy Wilk, wójt gminy Majdan Królewski - 20 445 zł brutto miesięcznie. W jego przypadku wynagrodzenie obejmuje: wynagrodzenie zasadnicze - 10 770 zł, dodatek funkcyjny - 3 300 zł, dodatek specjalny - 4 221 zł (30 proc. sumy wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego),dodatek za wieloletnią pracę - 2 154 zł (20 proc. wynagrodzenia zasadniczego).
W gminie Niwiska miesięczne wynagrodzenie wójta wynosi 18 000 zł brutto. Elżbieta Wróbel otrzymuje: wynagrodzenie zasadnicze - 9 400 zł, dodatek funkcyjny - 3 000 zł, dodatek specjalny - 3 720 zł, dodatek za wysługę lat - 1 880 zł. Z kolei Bogumiła Kosiorowska, wójt gminy Dzikowiec, zarabia 17 550 zł brutto miesięcznie. Na tę kwotę składają się: wynagrodzenie zasadnicze - 9 100 zł, dodatek funkcyjny - 3 000 zł, dodatek specjalny - 3 630 zł, dodatek za wieloletnią pracę - 1 820 zł (20 proc. wynagrodzenia zasadniczego).
Najniższe wynagrodzenie wśród włodarzy powiatu otrzymuje Bernadetta Wolak-Posłuszny, wójt gminy Cmolas - 16 645 zł brutto miesięcznie. Wynagrodzenie składa się z: wynagrodzenia zasadniczego - 8 800 zł, dodatku funkcyjnego - 2 650 zł, wysługi lat - 1 760 zł, dodatku specjalnego - 3 435 zł.
Różnica między najwyższym a najniższym wynagrodzeniem w tym zestawieniu wynosi 4 525 zł brutto miesięcznie. Wszystkie podane kwoty to wynagrodzenia brutto, bez uwzględnienia podatków i składek.
Komentarze (0)