Reklama

Reklama

Serafinowie z Cmolasu mają dość utrudnień w prowadzeniu gospodarstwa. Wystawili je na sprzedaż za kilka milionów złotych i chcą wyjechać do Kanady

Opublikowano: ndz, 20 maj 2018 14:30
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Państwo Serafinowie prowadzą dobrze prosperujące gospodarstwo o powierzchni ponad 80 hektarów. To największe tego rodzaju przedsiębiorstwo w powiecie kolbuszowskim.

Pan Zbigniew wraz z małżonką Anną specjalizują się w hodowli bydła mlecznego -  doglądają 37 krów. Posiadają wysokiej klasy sprzęt do uprawy oraz bardzo dobrze przystosowane dla zwierząt budynki.

Gospodarstwo ciągle się rozwija i modernizuje. Właściciele zastanawiają się jednak nad sprzedażą majątku, który wyceniają na kilka milionów złotych, i wyjazdem do Kanady. Ogłoszenie o sprzedaży można było znaleźć na portalach ogłoszeniowych w internecie. Dlaczego?

Gospodarka w naszym kraju rozwija się. Także na polskiej wsi widać  nowoczesność. A jak to wygląda od strony praktycznej u państwa Serafinów?

Pan Zbigniew, gospodarz i rolnik, tak opowiada o swoim przypadku: - Chcieliśmy stworzyć jedno z najnowocześniejszych gospodarstw w produkcji mleka na skalę województwa. Jeszcze dwa lata temu miałem zapał. Chciałem rozbudować gospodarstwo, wybudować budynek zaprojektowany przez wykwalifikowanych architektów, powiększyć hodowlę krów, rozwinąć się. Spotkało się to niestety z niechęcią ze strony sąsiadów.

 Nasz rozmówca zaznacza, że bycie rolnikiem to bardzo dużo obowiązków, wyrzeczeń i odporności.

- Tutaj z dziada pradziada była gospodarka, jest i... nie wiem, czy będzie... -  zastanawia się pan Zbigniew.

Ciągłe utrudnienia w rozbudowie gospodarstwa i robienie na złość utrącają gospodarzowi skrzydła. Z powodu licznych petycji i skarg, które na niego wpływają, zastanawia się, czy nadal prowadzić ten biznes. Z pism, które wystosowują przeciwnicy rozwoju jego gospodarstwa, wyczytać można słowa o rzekomym "szatańskim pomyśle hodowli krów".

- Co to znaczy? Co złego jest w hodowli bydła mlecznego? - pyta.

Więcej w aktualnym Korso [nr 19/2018]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (12)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 lata temu | ocena +0 / -0

    ja

    znam go i współczuje sąsiadom

  • 3 lata temu | ocena +2 / -0

    sąsiad

    Ludzie nikt nikomu nie zazdrości bo to ciągła harówa robota święta czyś chory czy zdrowy zwierzę chce jeść . Ale niestety mam nie przyjemność znać tego osobnika. Człowiek bez zrozumienia innego człowieka ,w rozmowie jest tylko jedna racja jeśli masz inne zdanie bezwzględnie niszczy donosami. Polecam niedowiarkom najpierw pogadać z sąsiadami i osobami którzy graniczą w polu czy to nie dziwne że tylko on się kłuci dookoła, czy to nie jest problem w jednej osobie. A nie osądzać sąsiadów nie znając faktów.

  • 3 lata temu | ocena +5 / -1

    Rodzina z Poznania

    Dzięki rolnikom mamy wiele produktów na półkach sklepowych. Wpływają oni na poprawę krajowej gospodarki, ale nie doceniamy tego. Praca na roli wiąże się z licznymi wyrzeczeniami: ranne wstawanie, brak dni wolnych, monotonia, ciężka praca bez względu na święta czy niepogodę. Rolnik nie ma czasu na wakacje, gdyż lato to najważniejszy i najbardziej pracowity okres. Rolnik to bardzo ciężki zawód, do którego trzeba mieć odpowiednie przygotowanie, ale najważniejsze jest zamiłowanie do tego, co się robi a ON właśnie takie ma. Pozdrawiam Zbyszka i jego rodzinę.

  • 3 lata temu | ocena +3 / -0

    fbfvfv

    cmolesianie...mowi samo za siebie.. niedlugo krowy i inne zwierzeta hodowlane to bedzie trzeba w zoo ogladac, nie powiem obora smierdzi ale chyba najbardziej przeszkadza to tym co mleczko sojowe lub kokosowe pija bo przeciez krowie to bleee nie ma to jak wykanczac rodzinna gospodarke a pozniej placic za mleko z zachodu 3* tyle

  • 3 lata temu | ocena +6 / -0

    Mariusz

    To taka gmina ludzie tu są jacyś dziwni ..jeść By chcieli ale im śmierdzi...znam kilka przypadków min..stawianie wiatraków niby ekologia jest na 1 miejscu a tu zong wiatrak szkodzi i chałasuje niby ? Pytam kto to wymyślił ..ciemnogród

  • 3 lata temu | ocena +5 / -5

    Nie sąsiad

    Ten rolnik nie jest taki święty jak tu piszą . Niech jedzie do Kanady.

    • 3 lata temu | ocena +0 / -0

      Mecenas 1216

      To Ty się wyprowadź jak Ci przeszkadza smród,ty pewnie w większym smrodzie się wychowałeś ?

    • 3 lata temu | ocena +5 / -0

      John

      Odezwal sie ten co te brony wkopal.

  • 3 lata temu | ocena +11 / -0

    Kk

    Typowy obraz prawdziwego polaka katolika wyznawcy pisu i sekty smolensko torunskiej w niedziele na kolanach w kosciele a drugiego czlowieka zgnoic, trzymaj sie chlopie i niepoddawaj sie cholota niemoze byc gora

  • 3 lata temu | ocena +13 / -2

    grażyna

    Somsiadom żal doope ściska, więc jedyna możliwość do zaszkodzić, ot taka nasza polska mentalność

  • 3 lata temu | ocena +11 / -3

    Epsilon

    Na podkarpaciu jest straszna zawiść . Sąsiad boi się ,ze ktos będzie zarabiać więcej niz on sam. Dlatego dzieją sie takie rzeczy. Ja tez miałam pomysł na biznes ale nikt nie chce mi pola wydzierżawić, a tyle nieuzytkow stoi. A dlaczego? Bo sie boją ze zacznę zarabiać na ich polu..bo sami wolą nic nje robić !

  • 3 lata temu | ocena +10 / -0

    Yamkes

    Szacunek dla rolnikai rodziny .polska piekna ludzie diably