reklama

Rozbite okno domu w Kolbuszowej. Czytelniczka apeluje do mieszkańców osiedla

Opublikowano:
Autor:

Rozbite okno domu w Kolbuszowej. Czytelniczka apeluje do mieszkańców osiedla - Zdjęcie główne
Autor: Czytelniczka | Opis: Tak wygląda okno po kontakcie - prawdopodobnie - z dronem.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIDo naszej redakcji zgłosiła się mieszkanka ul. ks. Antoniego Dunajeckiego w Kolbuszowej. Po powrocie do domu zastała rozbite okno. Nie wiadomo, kto je uszkodził. Kobieta apeluje do mieszkańców i rodziców, aby zwracali uwagę na to, gdzie i czym bawią się dzieci.
reklama

W środę, 27 maja, przyszła do naszej redakcji Czytelniczka, która chciała pozostać anonimowa. Kobieta mieszka w Kolbuszowej przy ul. ks. Antoniego Dunajeckiego, w rejonie szpitala, na osiedlu domów jednorodzinnych.

Jak relacjonuje, we wtorek, 26 maja, razem z rodziną wróciła z działki około godziny 16. Wtedy zobaczyli, że jedno z okien w domu jest rozbite.

– Kto rozbił okno? Kto za to zapłaci?

- zastanawia się mieszkanka.

Jak mówi, szyba została uszkodzona na całej długości, pęknięcie biegnie z góry do dołu.

Sąsiad słyszał świst

reklama

Z relacji Czytelniczki wynika, że do zdarzenia mogło dojść między godziną 12 a 13.

Sąsiad miał słyszeć jedynie świst. Początkowo pojawiło się przypuszczenie, że mogła to być piłka, ale kobieta uważa, że jest to mało prawdopodobne. Droga znajduje się kilka metrów od okna, w pobliżu nie ma boiska, a charakter uszkodzenia szyby nie wskazuje jednoznacznie na uderzenie piłką.

Rozważano także wiatrówkę, ale nie znaleziono żadnej kulki ani innego śladu. Pojawiło się natomiast podejrzenie, że mogło chodzić o (komunijnego) drona. Jak mówi Czytelniczka, w ostatnich dniach na osiedlu widywano latającego drona, a jeden z sąsiadów miał słyszeć jego charakterystyczny szum.

Śladów nie znaleziono

reklama

Na miejscu nie znaleziono jednak żadnych szczątków drona ani innych przedmiotów, które mogłyby jednoznacznie wskazać sprawcę.

Czytelniczka zwraca uwagę, że brama na posesję była otwarta, ponieważ domownicy wyjechali na działkę. Jej zdaniem, jeśli rzeczywiście doszło do rozbicia drona, ktoś mógł wejść na teren posesji, zabrać urządzenie i odejść. Sąsiad, który słyszał hałas, nie widział samego zdarzenia, ponieważ widoczność ograniczał wysoki żywopłot.

Sprawa zgłoszona policji

Mieszkanka poinformowała, że zgłaszała sprawę policji. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze, którzy polecili jej osobiste zgłoszenie sprawy w komendzie.

reklama

Kobieta przyznaje jednak, że ma wątpliwości, czy uda się ustalić sprawcę, ponieważ nikt bezpośrednio nie widział zdarzenia, a przy domu nie ma kamer.

Apel do rodziców i sąsiadów

Czytelniczka podkreśla, że nie chce nikogo oskarżać bez dowodów. Jak mówi, osiedle jest spokojne i dotąd nic podobnego się tam nie działo.

Zaznacza też, że rozumie, iż dzieci czasem robią różne rzeczy bez złych intencji. Sama dodaje, że „też była dzieckiem”. Chciałaby jednak, aby rodzice porozmawiali ze swoimi pociechami i zwracali uwagę na to, gdzie oraz czym się bawią.

Szczególnie jeśli chodzi o urządzenia takie jak drony, które przy nieostrożnym używaniu mogą wyrządzić szkody.

reklama

Ktoś coś widział?

Poszkodowana mieszkanka prosi o kontakt osoby, które mogły widzieć zdarzenie lub wiedzą, kto mógł uszkodzić okno.

Informacje można przekazywać do redakcji Korso Kolbuszowskie (tel. 17 744 45 96). Przekażemy je poszkodowanej kobiecie. Jak podkreśla Czytelniczka, nie chodzi o robienie afery. Chodzi o zwykłą odpowiedzialność. Bo okno samo się nie rozbiło, a rachunek za naprawę - niestety - sam się nie zapłaci.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo