- Robot już na sali operacyjnej
- „Wejście na wyższy poziom operatywy”
- Kolbuszowa nie odstaje od najlepszych
- Najlepsze wyniki na Podkarpaciu
- Dyrektor: pacjenci chcą być operowani robotem
- Nie tylko robot
- Laser, tomograf, USG i teleradiologia
- Nauka także w Kolbuszowej
- Współpraca z dużymi ośrodkami
- „Dołączamy do elity”
- Kiedy robot zacznie operować?
Kolbuszowski szpital stawia na nowoczesność i zapowiada kolejny etap rozwoju. Nowy sprzęt ma nie tylko usprawnić pracę lekarzy, ale przede wszystkim podnieść jakość leczenia pacjentów. Co dokładnie się zmieni?
Posłuchaj naszego nagrania [WIDEO]:
Robot już na sali operacyjnej
W poniedziałek, 25 maja, odwiedziliśmy kolbuszowski szpital, aby zobaczyć salę, w której znajduje się nowoczesny robot da Vinci. To sprzęt, który jeszcze niedawno kojarzył się głównie z największymi ośrodkami klinicznymi w kraju.
Teraz będzie pracował także w Kolbuszowej. Robot trafił do Oddziału Urologii Ogólnej i Onkologicznej Szpitala Powiatowego im. Jana Pawła II. To właśnie tam już wkrótce mają być wykonywane pierwsze zabiegi z jego wykorzystaniem.
„Wejście na wyższy poziom operatywy”
O znaczeniu nowego sprzętu rozmawialiśmy z dr. n. med. Krzysztofem Ossolińskim, specjalistą urologiem FEBU z kolbuszowskiego oddziału.
– Aktualnie przeprowadzaliśmy operacje metodą otwartą już od dłuższego czasu. Zakup robota pozwoli nam wejść na wyższy poziom operatywy. Pozwala on na większą precyzję, lepszy wgląd w pole operacyjne. Bardzo jesteśmy tym zainteresowani i na pewno będziemy mocno rozwijać tę dziedzinę urologii
– powiedział w rozmowie z nami.
Dr. n. med. Krzysztof Ossoliński. Fot. K. Ząbczyk.
Robot da Vinci pozwala wykonywać zabiegi w sposób małoinwazyjny, z bardzo dużą dokładnością. Dla pacjentów może to oznaczać mniejsze obciążenie organizmu, krótszy pobyt w szpitalu i szybszy powrót do sprawności.
Kolbuszowa nie odstaje od najlepszych
Dr Ossoliński podkreśla, że kolbuszowska urologia już dziś ma bardzo mocną pozycję.
– Jeżeli chodzi o wyposażenie, ilość zabiegów i jakość zabiegów, myślę, że nie odstajemy od najlepszych ośrodków w Polsce, a dużą część, szczególnie ośrodków klinicznych, w tym momencie już wyprzedziliśmy
– zaznaczył.
Jak dodał, w 2025 roku w Kolbuszowej wykonano największą liczbę operacji raka nerki oraz raka prostaty w pakiecie onkologicznym na Podkarpaciu.
– Mam nadzieję, że pozyskanie nowego sprzętu, robota i nowego lasera pozwoli nam na dalszy rozwój, a także na to, żeby jak najlepiej operować, żeby nasze wyniki były jak najlepsze i żeby pacjenci byli zadowoleni
– mówi lekarz.
Najlepsze wyniki na Podkarpaciu
Jak już informowaliśmy, dane NFZ za 2025 rok pokazują, że kolbuszowski oddział jest liderem na Podkarpaciu w leczeniu raka prostaty i raka nerki.
W 2025 roku wykonano tutaj 188 operacji raka prostaty, w tym 171 w ramach pakietu onkologicznego oraz 88 operacji raka nerki, w tym 51 w pakiecie onkologicznym.
Szczególne znaczenie ma także wskaźnik operacji oszczędzających miąższ nerkowy, czyli NSS. W Kolbuszowej przekracza on 80 procent, co jest jednym z najlepszych wyników w Polsce. W praktyce oznacza to skuteczne usunięcie zmiany nowotworowej przy jednoczesnym zachowaniu możliwie największej części zdrowej nerki.
Dyrektor: pacjenci chcą być operowani robotem
O nowym sprzęcie rozmawialiśmy również ze Zbigniewem Strzelczykiem, dyrektorem SP ZOZ w Kolbuszowej.
– Urologia kolbuszowska dysponuje pełnym zakresem doświadczeń i nie musimy w tej chwili robić tylko operacji laparoskopowej czy otwartej, tylko możemy użyć robota. Generalnie wszyscy pacjenci edukowani w internecie chcą być operowani robotem. Nie mogliśmy sobie pozwolić, żeby przy takim zespole doświadczonych urologów zabrakło robota
– wyjaśnił dyrektor.
Zbigniew Strzelczyk. Fot. K. Ząbczyk.
Jak podkreślił, droga do tego zakupu nie była łatwa.
– Z samego KPO pozyskaliśmy około 30 mln zł. Duża pomoc starostwa. Zapłacili nam VAT - 2,5 mln zł. Nie byłoby skąd wziąć tego VAT-u w tej chwili, bo widzicie państwo, jaka sytuacja w służbie zdrowia jest. Bardzo dziękuję panu staroście, że bez problemu zgodził się na to, żeby zapłacić VAT do tego KPO
– mówi Zbigniew Strzelczyk.
Nie tylko robot
Robot da Vinci to najgłośniejszy, ale nie jedyny element wielkiej modernizacji szpitala.
W ramach projektu wartego ponad 31 mln zł, z czego niemal 29 mln zł pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy, SP ZOZ w Kolbuszowej doposaża urologię, blok operacyjny i jednostki współpracujące.
Do szpitala trafi m.in. nowoczesny tomograf komputerowy.
– Tomograf komputerowy, który mieliśmy obsługiwany przez firmę zewnętrzną, w tej chwili będziemy mieć własny, 64-rzędowy aparat. Jest doskonałej jakości i jest nasz
– podkreśla dyrektor.
Szpital kupił także nowoczesną wieżę endoskopową.
– Endoskopia też. Kupiliśmy najlepszą wieżę endoskopową, jaka w tej chwili jest dostępna. Badania endoskopowe w jakości 4K dla naszych pacjentów to wspaniała rzecz
– dodaje Zbigniew Strzelczyk.
Laser, tomograf, USG i teleradiologia
W ramach inwestycji szpital ma zostać wyposażony także w nowoczesny laser thulowy. Będzie on wykorzystywany m.in. w leczeniu powierzchownych guzów pęcherza moczowego, łagodnego rozrostu gruczołu krokowego oraz kamicy układu moczowego.
Planowane są również zakupy aparatów RTG z dodatkowymi funkcjami, ultrasonografu, automatycznego systemu immunohematologicznego oraz systemów RIS/PACS do zarządzania badaniami obrazowymi.
Szpital planuje także wdrożenie teleradiologii wspieranej przez sztuczną inteligencję. To rozwiązanie ma przyspieszyć przesyłanie i analizę badań, a tym samym skrócić drogę od diagnostyki do leczenia.
Nauka także w Kolbuszowej
Kolbuszowska urologia rozwija nie tylko leczenie operacyjne, ale również badania naukowe.
– Robot da Vinci to tylko pierwszy etap, który planujemy realizować. Poza operacjami i rozwojem oddziału dla pacjentów prowadzimy też dosyć rozległe badania naukowe. Udało nam się pozyskać duży grant z Narodowego Centrum Nauki, który będziemy realizować tutaj w szpitalu
– mówi dr Krzysztof Ossoliński.
Chodzi o projekt „Metaboliczne biomarkery raka prostaty”, realizowany we współpracy z naukowcami z Politechniki Rzeszowskiej. Zespół pod kierownictwem dr. Ossolińskiego oraz prof. dr. hab. inż. Tomasza Rumana otrzymał ponad 2,7 mln zł w ramach programu OPUS 29.
Badania będą prowadzone w latach 2026-2030. Ich celem jest znalezienie biomarkerów, które pozwolą wykrywać raka prostaty szybciej, dokładniej i bezboleśnie - na przykład na podstawie krwi lub moczu.
Współpraca z dużymi ośrodkami
Dr Ossoliński podkreśla, że plany są znacznie szersze.
– Mamy plany na szeroką współpracę naukową z dużymi ośrodkami w Polsce: z Warszawy, z Centrum Onkologii, z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym, z uniwersytetem w Olsztynie. Przygotowujemy też konferencję naukową dla naszych lekarzy, lekarzy współpracujących i profesorów z dużych ośrodków klinicznych. Najbliższe plany są bardzo ambitne
– zapowiada.
To oznacza, że Kolbuszowa coraz mocniej zaznacza swoją obecność nie tylko na mapie podkarpackiej medycyny, ale także w krajowej urologii onkologicznej.
„Dołączamy do elity”
O pojawieniu się robota w Kolbuszowej dr Krzysztof Ossoliński informował także w mediach społecznościowych.
– Po wieloletnich staraniach w końcu robot da Vinci amerykańskiej firmy Intuitive stoi na sali operacyjnej w Kolbuszowej. Już niedługo pierwsze operacje. Tym samym dołączamy do elity ośrodków urologicznych na świecie. A plany mamy jeszcze większe
– napisał 15 maja.
W ostatnim czasie kolbuszowski oddział testował również robota chirurgicznego EDGE, udostępnionego przez firmę Meden-Inmed. Był to kolejny element poznawania nowoczesnych technologii wspierających operacje małoinwazyjne.
Kiedy robot zacznie operować?
To pytanie zadaje sobie wielu pacjentów. Jak przekazał nam dyrektor SP ZOZ w Kolbuszowej Zbigniew Strzelczyk, zanim robot da Vinci zostanie wykorzystany przy operacjach, operatorzy muszą przejść specjalistyczne szkolenia prowadzone przez firmę, która dostarczyła sprzęt. Szpital musi przeszkolić dwa zespoły urologiczne i jeden chirurgiczny.
Szkolenia potrwają najprawdopodobniej przez czerwiec i lipiec, dlatego plan zakłada, że regularne operacje z użyciem robota ruszą od sierpnia. Niewykluczone jednak, że pierwsze zabiegi odbędą się już w lipcu, bo zespół tworzony przez dr. n. med. Tadeusza Ossolińskiego, lek. Annę Ossolińską i dr. n. med. Krzysztofa Ossolińskiego ma szkolenia niemal ukończone. Cała trójka była już na trzech instruktażach zagranicznych.
– Wszyscy będą brali udział w szkoleniu, ale Ossolińscy już są prawie gotowi, więc może się to wcześniej rozpocząć – podsumował dyrektor. Jednocześnie zaznaczył, że do tego czasu operacje nadal będą wykonywane dotychczasowymi metodami.
Komentarze (0)