Reklama

Radni chrupią i obradują

Opublikowano: pon, 17 lip 2017 15:57
Autor:

Radni chrupią i obradują - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Paluszki - to one od lat królują na stołach, przy których zasiadają wybrani przez nas radni. Sprawdzamy, czym jeszcze posilają się samorządowcy, gdy debatują o bardziej lub mniej istotnych dla mieszkańców sprawach.

W lipcu radni gminni, miejscy i powiatowi mają przerwę wakacyjną w obradach. W tym miesiącu, z gminnych budżetów, pieniądze nie zostaną wydane nie tylko na wypłacenie diet, ale również na przygotowanie obrad, w tym napojów i "przekąsek" dla samorządowców. Kto, gdzie i co je oraz pije?
 
Elegancko
Sesje rady miejskiej przeważnie odbywają się w Miejskim Domu Kultury. Radni, sołtysi z gminy Kolbuszowa, pracownicy magistratu oraz zaproszeni goście zawsze mogą liczyć na ciepłą herbatę i kawę, która czeka na nich w specjalnych termosach. Obowiązuje samoobsługa, czyli każdy nalewa sobie to, na co ma ochotę. Na ciepłe napoje przygotowane są eleganckie białe filiżanki ze spodkami. Do tego cukier, mleczko do kawy, łyżeczki. Jest też coś na zimno. Na stołach ustawione są półtoralitrowe plastikowe butelki z wodą gazowaną i niegazowaną. Na ten trunek przewidziane są literatki. Jest też coś do pochrupania. Na każdym stole znajduje się po kilka szklanek z paluszkami. Nieco inaczej jest, gdy sesja odbywa się w budynku Fundacji na Rzecz Kultury Fizycznej i Sportu. Wtedy na stołach nie ma termosów z przygotowanymi napojami na ciepło, tylko każdy przyrządza sobie napitek wedle uznania. Gorąca woda, kawa i saszetki herbaty ustawione są w rogu sali. 

Swego czasu radni miejscy wystąpili z dość śmiałym wnioskiem. Proponowali, aby w razie dłuższych obrad mieli możliwość skorzystania z posiłków na ciepło. Argumentowali to tym, że jak człowiek głodny, to nie myśli. Ostatecznie jednak z pomysłu się wycofano.

Pod dostatkiem
Podobnie wyglądają sesje rady powiatowej. Na stolikach na radnych, pracowników starostwa i zaproszonych gości czekają termosy z gorącą wodą. Na spodkach ułożone są saszetki z herbatą, w specjalnych pojemniczkach jest usypana kawa rozpuszczalna. Nie ma mleczka do kawy, ale za to jest cukier. Na ciepłe trunki przewidziane są białe filiżanki, na zimne napoje literatki. Tu do wyboru też jest woda, gazowana i niegazowana w małych, półlitrowych butelkach. Nie brakuje też paluszków. 

Więcej w 28 numerze Tygodnika Korso Kolbuszowskie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 lata temu | ocena +2 / -0

    qwerty

    Naprawde szczyt sezonu ogórkowego, że o takich rzeczech piszecie. Napiszcie jeszcze kto chodzi na siku i kupke

  • 4 lata temu | ocena +1 / -0

    lol

    Myślę,że paluszki to dla nich o wiele za wiele i tak;jeszcze karmić ich z moich podatków -wezcie ze sobą kanapki i po sprawie.