Reklama

Problem przemocy w szkole w Cmolasie? Dyrektor zaprzecza i uspokaja

Opublikowano: sob, 28 wrz 2019 12:00
Autor:

Problem przemocy w szkole w Cmolasie? Dyrektor zaprzecza i uspokaja  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Kilkoro rodziców z Cmolasu zgłosiło problem przemocy, do której miałoby dochodzić w szkole. Alarmują, że dzieci są bite przez starszych uczniów, a sytuacja ich zdaniem wymknęła się spod kontroli. Zgłaszają, że szykanowane dzieci próbują nawet odebrać sobie życie. Co na to dyrektor?

Problem został poruszony w niedzielę, 22 września, na ostatnim zebraniu wiejskim w Cmolasie. Jedna z mieszkanek zgłosiła sprawę do wójta, prosząc o interwencję. - Dzieci na terenie szkoły są wyzywane, bite i gnębione, a dyrektor nie reaguje - zaznaczyła kobieta, którą poparło kilka osób obecnych na spotkaniu.

Zamiatane pod dywan

Jak dodała zainteresowana sprawą mieszkanka Cmolasu, wszystko dzieje się na terenie Szkoły Podstawowej w Cmolasie. - Dzieciom są zabierane plecaki, buty, pan dyrektor o wszystkim wie i zamiata wszystko pod dywan - przedstawiła swoje zdanie kobieta. - Są sytuacje, że dzieci młodsze są bite przez chłopców ze starszej klasy - dodała oburzona. 

Jak podkreślali inni rodzice obecni na spotkaniu, dzieje się to praktycznie w każdej klasie. Według nich przemoc w placówce stosowana jest na dużą skalę. - Dzieci połykają tabletki i chcą podcinać żyły, bo inni ich gnębią - alarmował jeden z rodziców podczas zebrania zorganizowanego w Cmolasie.

Obecny na spotkaniu Eugeniusz Galek, wójt gminy Cmolas, zapewnił zaniepokojonych rodziców, że natychmiast zajmie się sprawą i porozmawia na ten temat z dyrekcją. - Zgłoszenie przyjmuje bardzo poważnie, bo każdy jeden przypadek jest sygnałem. Temat załatwię natychmiast - zaznaczył włodarz.

Przemocy nie ma  

Co na to dyrekcja szkoły? Jak powiedział w rozmowie z nami Józef Babiarz, dyrektor Szkoły Podstawowej w Cmolasie, o przemocy, do której miałoby dochodzić w cmolaskiej placówce, dowiedział się od wójta tuż po zebraniu wiejskim. - Nie miałem żadnych zgłoszeń, natomiast podejmuje temat na najbliższych zebraniu w czwartek (27 września) z radą pedagogiczną - zapewnił nas dyrektor. - Chcę się dowiedzieć, jak to tak na prawdę jest - dodał.

Józef Babiarz podejrzewa, że jeżeli w szkole występuje przemoc, to jest to bardziej forma psychiczna, a nie fizyczna. - U nas bójek nie ma - zaznaczył szef placówki. Dodał również, że w szkole na pewno nie było przypadków podcinania sobie żył ani też zażywania tabletek. - Ja już kilka lat nie wzywałem do szkoły ani policji, ani pogotowia - przedstawił sytuację dyrektor Babiarz. 

Nasz rozmówca zapewnił nas także, że nauczyciele porozmawiają na ten temat w poszczególnych klasach. - Jeżeli rodzice tak twierdzą, to na pewno będziemy to dokładnie sprawdzać. Na pewno przemocy fizycznej nie ma - skwitował, dodając, że żaden z rodziców nie był u dyrekcji zgłosić tej sprawy. 

Jak poinformowała kom. Jolanta Skubisz-Tęcza, oficer prasowy KPP w Kolbuszowej, do tutejszej jednostki nie wpłynęły żadne zgłoszenia dotyczące stosowania przemocy w cmolaskiej szkole.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +20 / -21

    prawo i spółka

    kilka lat temu został pobity uczeń przez czterech innych , doznał urazu oka , sprawą zajmował sie sąd i kurator , czyli jest sprawa czy nie

  • 2 lata temu | ocena +22 / -23

    miesszka

    Problemem jest sam dyrektor, który jest nieporadny i dba tylko o siebie i swoich.

  • 2 lata temu | ocena +19 / -1

    miejscowy

    tutaj jest klika i spółka , trzeba to opisać do TVN uwaga to mozę cos ruszy, bo tu nie ma szans

  • 2 lata temu | ocena +18 / -23

    były uczeń

    ten problem istnieje od dawna , od wielu lat , a udawanie że go nie ma to podstawa do dymisji dyrekcji,

  • 2 lata temu | ocena +18 / -22

    były uczeń

    ten problem istnieje od wielu lat, potwierdzam i jest powszechny, bo jest tolerowany , dyrektor udaje że problemu nie ma , aby do emerytury,

    • 2 lata temu | ocena +21 / -21

      Cmolesianin

      Ale dyrektor mo zaufanie u wójta - zrobi jakisik program profilaktycny i po problemie.

  • 2 lata temu | ocena +20 / -20

    jerzy

    i tak jeszcze komunistycznosc myslenia dyrektora i nauczycieli tkwi w ich mozgach najpierw nic sie nie dzieje a potem tego nik sie nie spodziewal i tak obludnie sie oszukuje rodzicow

  • 2 lata temu | ocena +21 / -22

    Cmolesianin

    Na som widok dyrektora przemoc sie chowo i ni ma problemu.