Wynik został rozstrzygnięty w pierwszej połowie
Gospodarze przystąpili do derbowego starcia z ogromnym głodem zwycięstwa, chcąc za wszelką cenę zmazać plamę po bezbarwnym występie w Jędrzejowie. Zgodnie z przewidywaniami Lubaczowianie przejęli inicjatywę w spotkaniu. Na prowadzeniu wyszli jednak zawodnicy z Kolbuszowej Dolnej. Goście zaskoczyli miejscowych szybkim atakiem w 19. minucie, po którym Łukasz Ostrowski wystawił piłkę, Bartłomiejowi Wiktorowi, a kapitan Sokoła strzałem z szesnastki umieścił futbolówkę w siatce.
Strata gola nie podcięła jednak skrzydeł Pogoni-Sokołowi, a wręcz przeciwnie – podziałała na nich jak płachta na byka. Podopieczni trenera Paszkiewicza ruszyli do zmasowanej ofensywy, spychając rywali z Kolbuszowej Dolnej do defensywy. Dwanaście minut później do remisu doprowadził Oskar Majda. Ten sam zawodnik po koronkowej akcji Pogoni-Sokoła wyprowadził gospodarzy na prowadzenie w 34. minucie.
Sokół miał swoje szanse, ale nie zdobył ani punktu
Po zmianie stron gospodarze, usatysfakcjonowani prowadzeniem, skupili się na mądrym kontrolowaniu boiskowych wydarzeń. Podopieczni trenera Szeligi szukali z kolei okazji do wyrównania. Bardzo blisko gola wyrównującego było po „centrostrzale” rezerwowego, Krystiana Bika. Piłka po jego zagraniu spadła na słupku Pogoni-Sokoła.
Swoją szansę miał też Michał Musik. Podanie bramkarza miejscowych, Adriana Kostrzewskiego, trafiło pod nogi snajpera Sokoła, ale 21-latek nie był w stanie umieścił piłki w siatce. Ostatecznie w Derbach Podkarpacia lepsi okazali się Lubaczowianie. Sytuacja Sokoła w tabeli jest coraz cięższa.
Pogoń-Sokół Lubaczów - Sokół Kolbuszowa Dolna 2:1 (2:1)
Bramki: 0:1 Bartłomiej Wiktor 19, 1:1 Oskar Majda 31, 2:1 Oskar Majda 34.
Pogoń-Sokół Lubaczów: Kostrzewski – Gul, Szczyrek, Zbroiński (73. Imiela), Majda (90. Masar), Bielenda, Jaślar, Khromykh, Chełmecki, Marciniec, Ploshchynskyi. Trener Andrzej Paszkiewicz.
Sokół Kolbuszowa Dolna: Gliwa – Cyganowski (46. Bik), Kapuściński, Wołowiec, Ostrowski (56. Posłuszny), Maj, Wiktor, Serwiński (56. Skupiński), Khorolskyi (63. Kitliński), Zych (71. Mikrut), Musik. Trener Sławomir Szeliga.
Sędziował: Jakub Złomańczuk (Lublin).
Żółte kartki: Bik, Khorolskyi.
Widzów: 700.
Komentarze (0)