Jak przekazał nam w czwartek, 30 lipca, Marek Olszowy, powiatowy lekarz weterynarii, Inspekcja Weterynaryjna w Kolbuszowej przekazała właścicielom bardzo dużą ilość środków dezynfekujących.
Teren musi zostać zabezpieczony
Preparaty mają zostać wykorzystane do dokładnego odkażenia miejsca po pożarze. Chodzi o to, by podczas uprzątania zgliszcz nie doszło do skażenia terenu.
Inspekcja Weterynaryjna przekazała właścicielom bardzo dużą ilość płynów dezynfekujących, aby nie doszło do skażenia - poinformował Marek Olszowy.
W czwartek rozpoczęła się również utylizacja ciał ptaków oraz pozostałości po spalonym kurniku. Jak zaznacza powiatowy lekarz weterynarii, jest to obowiązkowy etap postępowania po takim zdarzeniu.
Jedna z najnowocześniejszych ferm w powiecie
Marek Olszowy podkreślił, że spalony obiekt należał do jednych z najnowszych i najnowocześniejszych kurników w powiecie kolbuszowskim. Ferma była prowadzona przez rodzinę z Rusinowa.
Skala strat jest ogromna. W wyniku pożaru padło około 13 tysięcy kur, a sam budynek został poważnie zniszczony. Ogień objął dach, który częściowo się zawalił.
W kulminacyjnym momencie z żywiołem walczyło 19 zastępów straży pożarnej. Na szczęście w zdarzeniu nie ucierpiał żaden człowiek.
Przyczyny pożaru nadal są ustalane. Teraz najważniejsze jest bezpieczne usunięcie pozostałości po spalonym obiekcie i dokładna dezynfekcja miejsca tragedii.
Komentarze (0)