Reklama

Powalone drzewa w parku w Dzikowcu. Będą kontrole

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Powalone drzewa w parku w Dzikowcu. Będą kontrole  - Zdjęcie główne

Wichura w ostatnim czasie powaliła kilka olbrzymich drzew.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Wójt dzikowieckiej gminy skierował pismo do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o wykonanie przeglądu zdrowotności drzew w parku Błotnickich. Jest to pokłosie wichury, która wyrządziła ogromne szkody w zespole parkowo-dworskim w Dzikowcu.

Na przełomie stycznia i lutego tego roku przez Polskę przechodziły potężne wichury (Orkan). W zespole dworsko - parkowym w Dzikowcu, na wskutek silnych porywów wiatru, zostało uszkodzonych kilkanaście drzew. 

Obawy sąsiadów 

Mieszkańcy obawiają się, że sytuacja się powtórzy i wiekowe, kilkudziesięciometrowe drzewa runą na ziemię, niszcząc ich dobytek. Jedną z takich osób jest Adam Streb, sołtys Nowego Dzikowca i Osiej Góry. Mieszka on w sąsiedztwie parku. Jak przyznał miesiąc temu w rozmowie z nami, boi się, że drzewa powalą się na jego działkę, na której przetrzymuje m.in. baloty z kiszonką.

Kontrola w parku

O to, czy Urząd Gminy w Dzikowcu planuje podjąć jakiekolwiek kroki w celu zapewnienia bezpieczeństwa ludziom, który odwiedzają park Błotnickich i mieszkańcom, pytaliśmy już jakiś czas temu. Otrzymaliśmy wówczas informację, że przy udziale Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków zostanie przeprowadzona kontrola zdrowotności drzewostanu. 

Wójt Józef Tęcza skierował 9 maja odpowiednie pismo do delegatury w Rzeszowie. W uzasadnieniu tłumaczył, że kontrola jest konieczna, z uwagi na bezpieczeństwo osób spędzających czas w obrębie kompleksu dworskiego oraz duże zagrożenie dla mienia (sąsiadujących z parkiem budynków). Jak argumentował, wskutek zmian klimatycznych występują nieprzewidywalne zjawiska atmosferyczne - silne burze i wichury.

Bartosz Podubny, zastępca Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, w rozmowie z nami potwierdził otrzymanie pisma od wójta dzikowieckiej gminy. - Sprawa jest w toku i w najbliższym czasie w porozumieniu z właścicielem pracownicy urzędu dokonają stosownych oględzin - poinformował.

BEZWZGLĘDNY ŻYWIOŁ

Największe drzewo powalone podczas silnych wichur na początku roku to dąb szypułkowy. Mierzył on niespełna cztery metry w obwodzie (385 cm). Obwód każdego drzewa mierzony jest na wysokości 130 centymetrów od gruntu.

Kolejne dwa przewrócone drzewa, kasztanowiec i wierzba, miały blisko dwa metry obwodu (187 i 183 cm).

Jedno natomiast miało niewiele ponad 120 cm.

Reszta z powalonych zabytkowych drzew (12 sztuk) liczyła poniżej jednego metra obwodu. Najmniejsze miało 51 centymetrów.

MA BYĆ BEZPIECZNIEJ

Efektem kontroli ma być wyznaczenie drzew do usunięcia, które nie rokują zmian zdrowotnych. Mają również zostać zlikwidowane obumierające gałęzie i konary drzew, które mogą stanowić niebezpieczeństwo dla przebywających w parku osób.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy