reklama

Poranieni, ale silni. Historia pana Antoniego i jego córki Jagody pokazuje, dlaczego Szlachetna Paczka wciąż jest potrzebna

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Poranieni, ale silni. Historia pana Antoniego i jego córki Jagody pokazuje, dlaczego Szlachetna Paczka wciąż jest potrzebna - Zdjęcie główne
Opis: Poranieni, ale silni. Historia pana Antoniego i jego córki Jagody pokazuje, dlaczego Szlachetna Paczka wciąż jest potrzebna

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIW bazie tegorocznej Szlachetnej Paczki znajduje się rodzina pana Antoniego – 67-letniego emeryta z powiatu kolbuszowskiego, który samotnie wychowuje 17-letnią córkę Jagodę. Ich historia to przejmujący obraz domowej przemocy, walki o zdrowie, skromnego życia i ogromnej determinacji, by mimo wszystko iść dalej.
reklama

Rodzinę od zawsze nękały awantury, krzyk i psychiczne niszczenie najbliższych. Jagoda – dziś nastolatka, która marzy o studiach – przez całe dzieciństwo słyszała, że „jest nikim”. W domu, zamiast ciepła i wsparcia, towarzyszył jej lęk. Z czasem pojawiły się poważne choroby: depresja, cukrzyca, anemia, zaburzenia hormonalne, podejrzenie astmy i ciągłe infekcje.

Przełom przyszedł dopiero niedawno. Matka dziewczyny opuściła dom. – W końcu jest święty spokój – podkreśla Jagoda. Po latach napięcia i strachu nastolatka uczy się żyć w ciszy, której tak długo jej brakowało.

Marzenia o samodzielności i lepszym jutrze

Jagoda, mimo trudnych doświadczeń, ma jasno wyznaczone cele. Chce zdać maturę, wyjechać do pracy za granicę, by potem móc studiować psychologię lub kryminologię. Marzy o kursie prawa jazdy – dla niej to nie luksus, lecz szansa na niezależność. Ułatwiłby codzienne dojazdy do lekarzy i terapeutów, a w przyszłości zwiększył szanse na zatrudnienie.

reklama

Nastolatka, mimo problemów zdrowotnych, jest wyjątkowo dojrzała. Gotuje, opiekuje się zwierzętami, pomaga w domu, a gdy tata pracuje przy wnukach w innej miejscowości – przejmuje większość obowiązków.

Codzienność podporządkowana leczeniu

Pan Antoni utrzymuje rodzinę z emerytury i drobnych dochodów. Miesięcznie zostaje im 830 zł na osobę – kwota, która przy konieczności stałego leczenia Jagody znika błyskawicznie. Dziewczyna często opuszcza szkołę – raz z powodu kolejnych infekcji, raz przez pobyty w szpitalu.

Rodzina żyje bardzo skromnie. Jagoda próbowała dorobić, ale problemy zdrowotne szybko uniemożliwiły jej nawet dorywcze zajęcia. Mimo to nie poddaje się, powtarzając, że „może nie ma wszystkiego, ale to, co ma, wystarczy”.

reklama

Potrzeby, które pokazują skalę trudności

Wśród kluczowych potrzeb rodziny znalazły się:

  • kurs prawa jazdy, który może odmienić przyszłość Jagody,
  • odzież, na którą zwyczajnie ich nie stać,
  • żywność trwała, szczególnie produkty bez cukru.
Do tego dochodzą środki czystości, zimowe obuwie, kurtki, kosmetyki, a także karma dla dwóch psów, dwóch kotów i świnki morskiej – zwierząt, które dla Jagody są codziennym źródłem ukojenia.

Pan Antoni marzy jedynie o spokojnym życiu dla swojej córki. Jagoda – o zdrowiu, stabilizacji i o tym, by kiedyś pomagać innym tak, jak dziś pomoc jest potrzebna im.

Szczegóły dotyczące tej rodziny znajdziesz TUTAJ>>>

reklama

Jedna z wielu rodzin w potrzebie

Historia pana Antoniego i Jagody to tylko jedna z wielu z powiatu kolbuszowskiego, które znalazły się w tegorocznej bazie Szlachetnej Paczki. Za każdą z nich kryje się lęk, choroba, bieda lub samotność – ale też siła, która pozwala im walczyć o normalność.

Szlachetna Paczka przypomina, że obok nas są ludzie, dla których jedna paczka może oznaczać przełom. Dla tej rodziny – może być krokiem ku godności, bezpieczeństwu i upragnionej niezależności.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo