Początek listopada nie przyniesie jednak od razu zimowego krajobrazu. Według aktualnej prognozy IMGW w dniach 2-8 listopada czeka nas przede wszystkim stopniowe ochłodzenie. imgw.pl
Pierwsze płatki mogą pojawić się wcześniej
Pierwsze opady śniegu poza górami mogą pojawić się już około 6-9 listopada. Nie oznacza to jednak od razu trwałej pokrywy. Początkowo możliwe są przede wszystkim opady deszczu ze śniegiem i przelotnego śniegu, lokalnie mogące zabielić trawniki czy samochody.
Takie scenariusze pojawiają się w wyliczeniach modeli GFS i ECMWF, choć prognozy wciąż nie są ze sobą zgodne. Część modeli wskazuje na większą aktywność opadów, inne pozostawiają przewagę deszczu.
Najciekawsze będą okolice 11-12 listopada
Największa niepewność dotyczy właśnie tego okresu.
Najnowsze wyliczenia GFS z 1 listopada pokazują możliwość utworzenia pokrywy śnieżnej na południu, w centrum oraz we wschodniej części Polski. W niektórych miejscach mogłoby spaść około kilku centymetrów śniegu.
Wcześniejsze prognozy wskazywały nawet na możliwość opadów obejmujących około połowy kraju oraz przyrost pokrywy śnieżnej od około 1 do ponad 5 cm. O2
To właśnie dlatego 11 i 12 listopada są obecnie jednymi z najczęściej wskazywanych terminów pierwszego wyraźniejszego zimowego incydentu.
Co ze śniegiem na Podkarpaciu?
Dla naszego regionu sytuacja jest szczególnie interesująca. Podkarpacie znajduje się wśród obszarów, gdzie modele pokazują możliwość opadów śniegu w okolicach 11-12 listopada.
Nie oznacza to jednak, że cały region zostanie przykryty białą warstwą. O tym, czy śnieg spadnie również na nizinach, zdecyduje dokładne położenie stref opadów i temperatura przy powierzchni ziemi.
Co ciekawe, aktualne prognozy dla Rzeszowa nie pokazują jeszcze jednoznacznie śnieżnego 11 listopada. Część modeli przewiduje w tym okresie temperatury dodatnie i opady deszczu. To pokazuje, jak duża jest jeszcze niepewność.
Mróz może przyjść szybciej niż śnieg
Zanim zobaczymy białe krajobrazy, prawdopodobnie pojawią się wyraźne nocne przymrozki.
W pierwszej połowie listopada temperatura nocami może miejscami spadać poniżej zera. W niektórych scenariuszach GFS pojawia się jeszcze mocniejsze ochłodzenie, szczególnie na południu i wschodzie Polski.
To ważne, bo nawet niewielkie opady śniegu mogą w takich warunkach szybko zabielić drogi, trawniki i samochody.
Czy 11 listopada będzie biały?
Na ten moment nie można tego jeszcze przesądzić.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że pierwszy śnieg poza górami może pojawić się w Polsce w pierwszej dekadzie listopada, natomiast większe prawdopodobieństwo zimowej aury przypada na okolice 10-12 listopada.
Jednocześnie rozbieżności między modelami są nadal duże. GFS jest bardziej zdecydowany w kwestii śniegu, podczas gdy ECMWF pokazuje łagodniejszy wariant, z większym udziałem deszczu.
Dlatego na prawdziwy „atak zimy” trzeba jeszcze poczekać. Na razie możemy mówić o coraz wyraźniejszych sygnałach zimowego incydentu, a nie o pewnej śnieżycy.
Jedno jest jednak coraz bardziej prawdopodobne: listopad nie zamierza długo udawać października.
Komentarze (0)