Reklama

Pacjenci czekali, a lekarz pił kawę

Opublikowano:
Autor:

Pacjenci czekali, a lekarz pił kawę - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI – Ten lekarz przeszedł samego siebie. Powiedziałam mu, że nie zostawię tak tej sprawy, dlatego tu przyszłam – powiedziała nam mieszkanka Kolbuszowej, która odwiedziła naszą redakcję w środę (4 stycznia). Co takiego się wydarzyło?

Nowy Rok nie zaczął się dla naszej Czytelniczki szczęśliwie. – Zachorowało mi dziecko. W niedzielę miało naprawdę wysoką temperaturę. Dlatego następnego dnia, z samego rana, zadzwoniłam do przychodni, żeby umówić wizytę u naszego lekarza rodzinnego. Pani w recepcji powiedziała mi, że nasza doktorka jest na prawie miesięcznym zwolnieniu chorobowym, a innego lekarza nie ma. Zapytałam się: „Jak to? Nie ma żadnego lekarza?” I wtedy pani mi powiedziała, żebym zadzwoniła koło godziny 10 – zaczęła swoją opowieść kolbuszowianka.

Więcej w 2 numerze Tygodnika Korso Kolbuszowskie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE