Reklama

Pacjenci czekali, a lekarz pił kawę

Opublikowano: pt, 13 sty 2017 06:01
Autor:

Pacjenci czekali, a lekarz pił kawę - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI – Ten lekarz przeszedł samego siebie. Powiedziałam mu, że nie zostawię tak tej sprawy, dlatego tu przyszłam – powiedziała nam mieszkanka Kolbuszowej, która odwiedziła naszą redakcję w środę (4 stycznia). Co takiego się wydarzyło?

Nowy Rok nie zaczął się dla naszej Czytelniczki szczęśliwie. – Zachorowało mi dziecko. W niedzielę miało naprawdę wysoką temperaturę. Dlatego następnego dnia, z samego rana, zadzwoniłam do przychodni, żeby umówić wizytę u naszego lekarza rodzinnego. Pani w recepcji powiedziała mi, że nasza doktorka jest na prawie miesięcznym zwolnieniu chorobowym, a innego lekarza nie ma. Zapytałam się: „Jak to? Nie ma żadnego lekarza?” I wtedy pani mi powiedziała, żebym zadzwoniła koło godziny 10 – zaczęła swoją opowieść kolbuszowianka.

Więcej w 2 numerze Tygodnika Korso Kolbuszowskie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 5 lat temu | ocena +3 / -0

    mieszkaniec

    to jest problem nie tylko w tej przychodni lekarze maja takie przekonanie że im wszystko wolno a pacjent no cóż niech czeka ja mam jedną teze wykształcenie można zdobyć a wrażliwość kulturę i inteligencje wynosi się z domu i to jest przykre pacjenta traktuje się jak zło a przecież dzięki nam mają pracę ale to do nich nie dociera mi jeden lekarz pow... Rozwiń

  • 5 lat temu | ocena +4 / -0

    byla pacjentka

    to nie pierwszy raz kiedy potraktowal pacjenta w taki sposob.rozumiem,ze nalezy mu sie przerwa w czasie pracy, ale za takie wlasnie odzywki, wypraszanie z gabinetu (w godzinach swojej pracy)odmowę wizyty domowej u starszej,schorowanej osoby powinien dostac naganę.widze jednak ze dyrektor szpitala nie zrobil nawet rozeznania a juz oczernia pacjentke... Rozwiń

  • 5 lat temu | ocena +6 / -1

    pacjent

    Karma wraca. Ten lekarz kiedyś odmówił mi pomocy i odesłał mnie z pod drzwi swojego gabinetu.

  • 5 lat temu | ocena +5 / -1

    Czytelnik

    Jeśli to mowa o tym lekarzu co myśle to chyba po tym jak mnie potraktował to chyba mnie nic nie zdziwi....????????bardzo dobrze ze ta Pani poruszyła ten temat ...tylko oby to cos zmieniło .,chociaż wątpię skoro dyrektor szpitala staje w jego obronie

  • 5 lat temu | ocena +6 / -1

    jaa

    Chodzę do tego doktora kilka lat i jeszcze się nie spotkałem żeby przyszedł na czas, a wychodne u niego to kilka razy dziennie po 20-30 min.

  • 5 lat temu | ocena +6 / -0

    roman

    to nie jest nowosc pan mirek wychodzi sobie po prostu kiedy chce a dyrekcja ma to w nosie . Czy w prywatnym zakladzie tez by sobie tak mogl wychodzic ? Rozumiem ze lekarz powinien cieszyc sie prestizem ale chyba ten prestiz jest przyznawany przez pacjentow za cos ? prawda ? a nie tak odgornie -bo mi sie nalezy.

  • 5 lat temu | ocena +2 / -7

    Edi

    Trzeba było uczyć się i zostać lekarzem. W każdym społeczeństwie lekarze maja pewne przywileje z racji prestiżu swojego zawodu. Przecież nie mogą być traktowani na równi z robolami

  • 5 lat temu | ocena +10 / -2

    rita

    Przecież ten lekarz wychodzi codziennie o tej samej porze. Bo przecież pora obiadowa jest. I nie wychodzi na USG chyba że robi go w domu.W normalnej pracy to się pracodawcy zgłasza opuszczenie miejsca pracy.