reklama

Od małego brzdąca z „Mam Talent” do króla Europy. Niezwykła droga Michała Stochela na muzyczny szczyt

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Od małego brzdąca z „Mam Talent” do króla Europy. Niezwykła droga Michała Stochela na muzyczny szczyt - Zdjęcie główne
Autor: Screen z YouTube/FB Michał Stochel | Opis: Od małego brzdąca z „Mam Talent” do króla Europy. Niezwykła droga Michała Stochela na muzyczny szczyt

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIKiedy dekadę temu mały, kilkuletni chłopiec z Zarębek nieśmiało wchodził na scenę programu „Mam Talent”, mało kto przypuszczał, że na naszych oczach rodzi się historia polskiej muzyki klasycznej. W minioną sobotę, już jako 18-letni wirtuoz, Michał Stochel uniósł w górę statuetkę zwycięzcy Eurowizji dla Młodych Muzyków 2026 w Erywaniu. Jak potoczyła się kariera genialnego akordeonisty z powiatu kolbuszowskiego?
reklama

Ta historia to gotowy scenariusz na film – pełen pasji, ciężkiej pracy i talentu, który rzucił Europę na kolana.

Początek z bajki: Sandomierski impuls i telewizyjny debiut

Wszystko zaczęło się niezwykle prosto. Mały Michał pokochał akordeon, kiedy podczas rodzinnej wycieczki po Sandomierzu zobaczył ulicznego grajka. Instrument zafascynował go tak bardzo, że jako siedmiolatek rozpoczął regularną naukę.

Zaledwie półtora roku później, w 2016 roku, rodzice zgłosili go do popularnego show „Mam Talent” w telewizji TVN. Ośmiolatek z Zarębek, grający z ogromną pasją, natychmiast rozkochał w sobie Polskę i surowe jury.

„Później to ja się do Pana nie dobiję, bo Pan będzie wybitnym muzykiem. Dlatego proszę o autograf” – powiedziała wówczas wzruszona jurorka Małgorzata Foremniak.

reklama

Te słowa, wypowiedziane dekadę temu do małego brzdąca, okazały się niezwykle prorocze.

Szlifowanie diamentu: Z Zarębek w wielki świat

Michał nie dał się jednak porwać chwilowej, telewizyjnej sławie. Po programie wrócił do tego, co kochał najbardziej – do ćwiczeń. Swoje pierwsze muzyczne kroki stawiał pod okiem profesora Tomasza Blicharza w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia w Kolbuszowej.

Z małego chłopca, który traktował grę jak wielką przygodę, Michał szybko wyrósł na dojrzałego artystę. Edukację kontynuował w renomowanym Zespole Państwowych Szkół Muzycznych im. Artura Malawskiego w Przemyślu, kształcąc się w klasie akordeonu Dariusza Baszaka.

Lata wyrzeczeń i wielogodzinnych, codziennych treningów szybko zaczęły przynosić owoce. Michał seryjnie zdobywał najwyższe nagrody i wyróżnienia (Grand Prix m.in. w Tarnobrzegu i Bielsku-Białej). Otrzymał prestiżowe stypendia, w tym od Ministra Kultury, a jako nastolatek koncertował nawet w Brukseli, reprezentując całe Podkarpacie. Co niezwykle ważne, młody muzyk na każdym kroku mógł liczyć na wsparcie lokalnych instytucji.

reklama

Rok 2026: Triumf, który przeszedł do historii

Prawdziwą eksplozją jego talentu okazał się kwiecień 2026 roku. W Studiu Koncertowym Polskiego Radia w Warszawie Michał Stochel bezapelacyjnie zwyciężył w ogólnopolskim konkursie Młody Muzyk Roku 2026, zdobywając również nagrodę publiczności. To otworzyło mu drzwi do reprezentowania barw narodowych w Armenii.

W minioną sobotę, 6 czerwca, w Erywaniu odbył się wielki finał Eurowizji. Michał, wykonując niezwykle trudne, dynamiczne dzieło „Concerto Classico, Part III: Presto con fuoco” Mikołaja Majkusiaka, dosłownie zahipnotyzował międzynarodowe jury.

„Uważam, że Michał zagrał znakomicie. Był błyskotliwy, artystyczny i wykazał się silnym, naturalnym wyczuciem rytmu” – ocenił zachwycony juror Narek Hachnazarian.

reklama

Zwycięstwo Michała ma wymiar historyczny. W konkursie Eurowizji dla Młodych Muzyków tradycyjnie królują pianiści i skrzypkowie. Skromny chłopak z Zarębek dokonał niemożliwego – sprawił, że to akordeon po raz pierwszy w historii sięgnął po najwyższe europejskie trofeum! Nagrodą za ten wyczyn, oprócz wielkiej sławy, jest prestiżowa możliwość wystąpienia z Narodową Orkiestrą Filharmoniczną Armenii w nadchodzącym sezonie.

Droga Michała Stochela pokazuje jedno: wielki talent, poparty skromnością, pasją i tytaniczną pracą, potrafi przełamać wszelkie bariery. Całe Podkarpacie i Polska z dumą oklaskują dziś swojego mistrza!

Michał o Eurowizji 

- Nadal trudno mi uwierzyć w to, co się wydarzyło. Zdobycie zwycięstwa w Konkursie Eurowizji dla Młodych Muzyków 2026 to dla mnie ogromny zaszczyt i spełnienie marzeń.
Z całego serca dziękuję mojemu nauczycielowi Panu Dariuszowi Baszak za lata pracy, cierpliwość, wsparcie i wiarę w moje możliwości. To dzięki naszej wspólnej pracy mogłem stanąć na tej scenie i dać z siebie wszystko. Ogromne podziękowania kieruję również do Pani Agnieszki Rataj oraz Pani Michaliny Jaxa-Stencel za profesjonalizm, zaangażowanie i opiekę na każdym etapie tego wyjątkowego wydarzenia. Czułem, że reprezentuję Polskę w najlepszym 
możliwym zespole. Szczególne słowa wdzięczności należą się Panu Mikołajowi Majkusiak, kompozytorowi utworu „Concerto Classico”. Jestem wdzięczny za zaufanie oraz możliwość zaprezentowania Pana utworu na tak prestiżowej scenie. Gratuluję również wszystkim uczestnikom konkursu. Reprezentowany przez Was poziom artystyczny był niezwykle wysoki. To była dla mnie prawdziwa przyjemność móc dzielić scenę z tak znakomitymi muzykami. 
Dziękuję także wszystkim, którzy oglądali transmisję, kibicowali, wspierali mnie dobrym słowem i trzymali kciuki. Wasze wiadomości, komentarze i obecność były dla mnie ogromnym wsparciem. To zwycięstwo jest nie tylko moim sukcesem, ale także sukcesem wszystkich osób, które były częścią tej drogi. Dziękuję, że mogłem przeżyć tę niezwykłą chwilę razem z Wami.

reklama

- napisał Michał Stochel, zwycięzca eurowizji. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo