Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) oficjalnie poinformowało, że oba nowoczesne fotoradary zostały włączone do ogólnopolskiego systemu. Urządzenia w Cmolasie oraz Głogowie Małopolskim ruszyły punktualnie we wtorek, 30 czerwca o godzinie 12:00.
Koniec testów „na sucho” – posypią się mandaty
Żółte konstrukcje, które od tygodni budziły niepokój i ożywione dyskusje na lokalnych grupach dla zmotoryzowanych, przestały działać jedynie prewencyjnie. Od wtorkowego południa każdy kierowca ze „zbyt ciężką nogą”, który zlekceważy ograniczenia prędkości w tych miejscach, musi liczyć się z surowymi konsekwencjami – potężnym mandatem oraz punktami karnymi.
Rzecznik GITD, Wojciech Król, zapowiadał wczoraj, że system może ruszyć lada dzień, jednak chyba mało kto spodziewał się tak natychmiastowej reakcji służb. Procedury sprawdzania poprawności systemów radarowych, jakości zdjęć i łączności z centralą zostały sfinalizowane, a urządzenia przeszły w tryb pełnej rejestracji wykroczeń.
Czarny punkt na mapie Podkarpacia?
Podkarpacki odcinek DK9 od lat cieszy się złą sławą i jest pod szczególnym nadzorem drogowym. Nowe urządzenia w Cmolasie i Głogowie Małopolskim dołączyły do doskonale znanego kierowcom fotoradaru w Widełce, Majdanie Królewskim, czy odcinkowych pomorów w Kolbuszowej Górnej i Nowej Dębie.
Biorąc pod uwagę ogromne natężenie ruchu na tej trasie oraz fakt, że wielu kierowców wciąż może żyć w przekonaniu, iż fotoradary są nieaktywne, nowo uruchomione urządzenia mają szansę szybko stać się jednymi z najbardziej „zapracowanych” w całym regionie.
Apelujemy do kierowców o rozwagę i zdjęcie nogi z gazu. Taryfa ulgowa właśnie się skończyła – od dziś za przekroczenie prędkości w Cmolasie i Głogowie Małopolskim zapłacimy już nie tylko stresem, ale i realnymi pieniędzmi.
Komentarze (0)