Z poniedziałku na wtorek (24/25 stycznia) w nocy, zmarła 17-letnia mieszkanka powiatu kolbuszowskiego. Podróżowała ona pociągiem relacji Rzeszów - Kolbuszowa, który zderzył się z samochodem dostawczym na przejeździe w Widełce. O tym pisaliśmy w artykule: Nie żyje 17-latka. Była pasażerką pociągu, który zderzył się z osobówką w Widełce
ZOBACZ TAKŻE:
Kolbuszowska prokuratura o śmiertelnym wypadku w Przyłęku. Jakie są wstępne ustalenia?
Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku doszło w piątek, 14 stycznia na przejeździe kolejowym w Widełce. Kierowca citroena, 56-letni mieszkaniec Kraśnika wjechał na tory, wprost pod jadący z prędkością 120 km\h szynobus. Mimo reanimacji, jego życia nie udało się uratować.
Pożar pociągu po wypadku w Widełce
W pociągu znajdowało się siedem osób. Tomasz Chudzik prokurator z Kolbuszowej wyjaśnia, że pociąg po zatrzymaniu stanął w płomieniach. Ogień pojawił się najprawdopodobniej od substancji łatwopalnych, które przewoził samochód dostawczy, który brał udział w zderzeniu. Doszło do eksplozji w kabinie maszynisty. Podczas gdy podróżni uciekali z płonącego pociągu, wyrwane w wyniku wybuchu drzwi, uderzyły 17-letnią mieszkankę powiatu kolbuszowskiego w głowę.
Przyczyna śmierci 17-latki po katastrofie pociągu w Widełce
Została ona przetransportowana do jednego ze szpitali w Rzeszowie. Po kilkunastu dniach walki o jej życie pasażerka zmarła, czym poinformowała nas wczoraj (wtorek, 25 stycznia) kolbuszowska prokuratura.
Tomasz Chudzik, prokurator wyjaśnia, że sekcja zwłok 17-latki odbyła się dziś (środa, 25 stycznia) w Rzeszowie. Najprawdopodobniej przyczyną jej śmierci był poważny uraz głowy, którego doznała podczas wypadku.
Komentarze (0)