Od giermka do królewskiego tronu
Stefan Batory nie urodził się jako następca wielkiej europejskiej dynastii. Jego droga do władzy była zupełnie inna niż wielu wcześniejszych monarchów. Nie odziedziczył korony, lecz musiał ją zdobyć dzięki talentowi politycznemu, zdolnościom wojskowym i umiejętności wykorzystywania sprzyjających okoliczności.
Zanim został królem Polski, był księciem Siedmiogrodu. W młodości zdobywał doświadczenie wojskowe, walcząc w konfliktach między Habsburgami a przeciwnikami ich wpływów. Z czasem zyskał opinię sprawnego dowódcy i polityka, który potrafił podejmować trudne decyzje.
Po ucieczce Henryka Walezego z Polski w 1574 roku rozpoczął się okres kolejnego bezkrólewia. Wśród kandydatów do polskiego tronu znalazł się właśnie Stefan Batory. Jego wybór nie był oczywisty - część szlachty popierała cesarza Maksymiliana II Habsburga. Ostatecznie jednak to Batory, wspierany przez obóz szlachecki skupiony wokół Jana Zamoyskiego, został wybrany królem.
1 maja 1576 roku zasiadł na polskim tronie.
Król wojownik i reformator
Stefan Batory szybko pokazał, że nie zamierza być jedynie monarchą zależnym od decyzji szlachty. Skupił się na wzmacnianiu państwa i armii.
To za jego panowania przeprowadzono reformy wojskowe, które pozwoliły Rzeczypospolitej skutecznie walczyć z przeciwnikami. Największym sukcesem Batorego była wojna z Moskwą w latach 1579-1582. Wojska królewskie zdobyły m.in. Połock i Wielkie Łuki, a wyprawa zakończyła się korzystnym dla Polski rozejmem w Jamie Zapolskim.
Władca słynął z energii, ale również zdecydowanego charakteru. Dla części szlachty był zbyt silnym monarchą, który próbował ograniczać jej wpływy. Jednocześnie wielu historyków podkreśla jego zdolności organizacyjne i wojskowe.
Portret Stefana Batorego przypisywany Marcinowi Koberowi.
Co Stefan Batory miał wspólnego z okolicami Kolbuszowej?
Choć król nigdy nie mieszkał w okolicach dzisiejszej Kolbuszowej, jego panowanie miało znaczenie dla rozwoju tych terenów.
W XVI wieku znaczna część Puszczy Sandomierskiej należała do dóbr królewskich. Władcy dbali o wykorzystanie tych terenów, rozwój gospodarki leśnej oraz ochronę królewskiej zwierzyny. Na obrzeżach puszczy powstawały osady zamieszkiwane przez ludzi zajmujących się pilnowaniem lasów, pracą przy wyrębie czy obsługą królewskich dóbr.
Historycy wskazują, że właśnie w tym okresie mogły powstawać niektóre królewskie osady, które później rozwinęły się w znane miejscowości. Jedną z nich było Kupno.
Kupno, Widełka i Kłapówka - królewskie ślady w gminie Kolbuszowa
Kupno to jedna z miejscowości, której początki wiązane są z królewskimi dobrami w Puszczy Sandomierskiej. Była to leśna osada powstała prawdopodobnie pod koniec XVI wieku, czyli w czasach, gdy na polskim tronie zasiadał Stefan Batory.
Na przełomie XVI i XVII wieku Kupno stało się wsią królewską. W 1629 roku było częścią tenuty bratkowickiej w województwie sandomierskim.
Najstarsze informacje dotyczące mieszkańców Kupna znajdują się w księgach parafii Kolbuszowa, ponieważ przez wiele lat miejscowość należała właśnie do tej parafii. Z zapisów wynika, że w 1640 roku od kwietnia do grudnia urodziło się tam 12 dzieci, a w kolejnym roku - 20.
Wśród pierwszych zapisanych nazwisk mieszkańców pojawiają się m.in. Partyka, Kaczorek, Gołobczyk, Przywara, Niezgodka, Pastuła, Węgrzyn czy Kozieł.
Podobną historię mają także Widełka i Kłapówka, których początki również łączone są z rozwojem królewskich dóbr leśnych.
Historia ukryta w nazwach miejscowości
Dziś trudno wyobrazić sobie, że niewielkie miejscowości wokół Kolbuszowej mogły mieć związek z jednym z najważniejszych królów Rzeczypospolitej. Stefan Batory kojarzy się przede wszystkim z wojnami, reformą armii i walką o silne państwo.
Jednak jego czasy to również okres zmian w królewskich dobrach. To wtedy wśród lasów Puszczy Sandomierskiej rozwijały się osady, które przez kolejne stulecia przekształcały się w dzisiejsze wsie.
Historia wielkiej polityki i lokalnych miejscowości po raz kolejny okazuje się mieć wspólny punkt - nawet królewskie decyzje sprzed ponad 400 lat mogły wpłynąć na to, jak wygląda mapa powiatu kolbuszowskiego dzisiaj.
Komentarze (0)