Tej nocy spadnie nawet 10 cm śniegu
Najbliższa noc przyniesie pierwszy wyraźny zimowy epizod. IMGW wydało ostrzeżenie pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu dla części południowo-zachodniej Polski.
Ostrzeżenie obejmuje przede wszystkim tereny położone powyżej 700 m n.p.m. w rejonie Sudetów. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska oceniono na 70 proc. Opady mają rozpocząć się w poniedziałek, 2 listopada, około godz. 21 i potrwać do wtorkowego przedpołudnia.
W tym czasie może spaść nawet około 10 cm śniegu. Oznacza to, że w wyżej położonych miejscowościach i na górskich trasach kierowcy mogą mieć do czynienia z typowo zimowymi warunkami.
IMGW wskazuje jednocześnie, że w niżej położonych częściach kraju dominować będą opady deszczu lub mżawki. W Sudetach powyżej około 600 m n.p.m. możliwy jest natomiast deszcz ze śniegiem i śnieg.
Nie tylko Sudety. Śnieg pojawi się też w górach
Zimowa aura będzie w najbliższych dniach związana przede wszystkim z terenami górskimi.
Według najnowszej prognozy IMGW we wtorek w rejonach podgórskich nadal możliwe będą opady deszczu ze śniegiem, a w górach śniegu. Wysoko w Karpatach wiatr może osiągać w porywach około 55 km/h.
W kolejnych dniach opady śniegu mają jednak wyraźnie osłabnąć. Od środy do piątku pojawi się więcej przejaśnień, choć miejscami nadal może padać słaby deszcz.
A co z Podkarpaciem?
Mieszkańcy Podkarpacia na razie nie mają powodów, aby spodziewać się większej śnieżycy na nizinach.
Najnowsza prognoza IMGW na pierwszą część tygodnia wskazuje tutaj przede wszystkim na zachmurzenie i miejscami słabe opady deszczu. W rejonach podgórskich sytuacja będzie bardziej zimowa, ale dla nizin nie ma obecnie podobnego zagrożenia jak w Sudetach.
Także prognozy dla Rzeszowa pokazują, że do 8 listopada temperatury w dzień będą utrzymywać się na poziomie kilku stopni powyżej zera. Noce będą natomiast coraz chłodniejsze - miejscami temperatura może spaść poniżej zera.
W Mielcu oraz okolicach również nie widać w najbliższych dniach wyraźnego sygnału nadejścia śnieżnej zimy. Aktualne wyliczenia wskazują raczej na chłodne, ale wciąż jesienne dni.
Najchłodniejsza noc dopiero przed nami
Największe ochłodzenie w pierwszej części tygodnia przypadnie na noc ze środy na czwartek.
IMGW prognozuje wtedy temperatury minimalne na przeważającym obszarze kraju od -3 do 1 stopnia Celsjusza. W rejonach podgórskich lokalnie może być około -4 stopni.
W dzień nadal będzie jednak wyraźnie cieplej. Termometry pokażą przeważnie od 5 do 10 stopni.
To oznacza, że najbliższe dni przyniosą raczej przymrozki i pierwsze zimowe akcenty niż prawdziwy atak zimy.
Czy śnieg spadnie na nizinach?
Tutaj prognozy robią się znacznie ciekawsze.
Część aktualnych modeli zaczyna wskazywać na możliwość wystąpienia zimowego epizodu w drugiej części pierwszej dekady listopada. Niektóre wyliczenia pokazują opady śniegu lub deszczu ze śniegiem w okolicach 9-13 listopada, również poza górami.
Nie jest to jednak jeszcze scenariusz, który można uznać za przesądzony.
Długoterminowe prognozy są obecnie mocno rozbieżne. Jedne modele pokazują możliwość śniegu na południu i wschodzie kraju, inne pozostawiają Polskę pod wpływem wyżu i wskazują na chłodne, ale suche dni.
Przykładowo najnowsze wyliczenia dla części Podkarpacia pokazują możliwość pojawienia się deszczu ze śniegiem 12 listopada oraz słabego śniegu dzień później. To jednak prognoza na ponad tydzień do przodu i może jeszcze znacząco się zmienić.
Modele nie są jeszcze zgodne
To właśnie tutaj warto zachować ostrożność.
Część aktualnych analiz modeli GFS wskazuje na możliwość utworzenia się przejściowej pokrywy śnieżnej w południowej, centralnej i wschodniej Polsce około 12-13 listopada. W niektórych wyliczeniach pojawia się nawet kilka centymetrów śniegu na nizinach.
Jednocześnie inne prognozy nie pokazują obecnie takiego scenariusza. Wskazują raczej na utrzymanie się wyżu, małą ilość opadów i chłodne noce.
Dlatego nie można jeszcze uczciwie powiedzieć, że 12 listopada cała Polska zostanie zasypana śniegiem. Na taką prognozę jest zdecydowanie za wcześnie.
Co czeka nas w najbliższym tygodniu?
Najbardziej wiarygodny scenariusz na teraz wygląda następująco:
-
2-3 listopada - deszcz na nizinach, śnieg głównie w górach i Sudetach,
-
4-6 listopada - więcej przejaśnień, chłodne poranki i lokalne przymrozki,
-
7-8 listopada - nadal chłodno, ale bez wyraźnego sygnału dużych opadów śniegu na nizinach,
-
9-13 listopada - możliwa zmiana sytuacji i pierwszy poważniejszy zimowy epizod, ale jego dokładny zasięg pozostaje niepewny.
IMGW podkreśla, że prognozy na dalszy termin należy traktować przede wszystkim jako trend. Im dalej sięgają wyliczenia, tym większa jest możliwość ich zmiany.
Jedno jest jednak pewne - zima właśnie pokazuje pierwszy raz pazury. Dziś zrobi to w górach, gdzie miejscami może spaść około 10 cm śniegu. Na Podkarpaciu i w pozostałej części kraju na większy śnieg trzeba jeszcze poczekać.
Czy biały puch pojawi się na nizinach już w pierwszej połowie listopada? Najnowsze modele dają taką możliwość, ale na konkretną datę i wysokość pokrywy śnieżnej trzeba jeszcze poczekać na kolejne aktualizacje.
Komentarze (0)