Panowie zadbali o wszystko
Jak powiedział nam Krzysztof Świątek, sołtys Przyłęka, w przygotowanie wydarzenia zaangażowało się 25 mężczyzn z miejscowości. Co ważne – jak podkreślił – żadna kobieta nie pomagała w organizacji spotkania.
Panowie sami zajęli się przygotowaniem potraw i obsługą gości. Wśród nich było trzech amatorów kuchni, którzy odpowiadali za przygotowanie posiłków dla uczestniczek spotkania.
– Chciałem bardzo podziękować wszystkim panom, którzy zaangażowali się w przygotowanie tej imprezy
– podkreślił sołtys, dodając, że wydarzenie odbyło się już po raz drugi i ponownie cieszyło się dużym zainteresowaniem.
Ponad sto pań przy wspólnym stole
Spotkanie rozpoczęło się mszą świętą o godzinie 16, a następnie uczestnicy przenieśli się do Domu Ludowego, gdzie odbyła się dalsza część uroczystości.
W wydarzeniu wzięło udział około 125 kobiet w różnym wieku – od dziewczynek w wieku szkolnym, przez młode mamy, panie po pięćdziesiątce, aż po seniorki.
Jak relacjonuje Barbara Kozak, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Przyłęku, panie były bardzo zadowolone z takiej formy świętowania.
– Impreza była naprawdę super. Panowie nam robili całe spotkanie – od kucharza do kelnera byli sami panowie
– opowiadała z uśmiechem.
Jak dodała, organizatorzy nie zdradzili nawet, jaki był budżet wydarzenia. – Składali się sami, ale ile to kosztowało, do dziś się nie przyznali – żartowała.
Występy i wspólne rozmowy
Podczas spotkania nie zabrakło także części artystycznej. Dla uczestniczek wystąpiło kilka osób ze szkoły muzycznej z Niwisk, co dodatkowo uświetniło wydarzenie.
Panie mogły spędzić czas przy wspólnym stole, rozmawiać i cieszyć się przygotowanym poczęstunkiem.
– Fajnie wyjść z domu i nie musieć nic robić. Atmosfera była bardzo dobra
– mówiła Barbara Kozak.
Jak podkreśliła, największe wrażenie zrobiło to, że panowie zajęli się wszystkim – nawet sprzątaniem po spotkaniu.
– Musimy pochwalić naszych panów, bo bardzo dobrze się spisali. Nawet talerzy nie musiałyśmy myć, wszystko sami obsłużyli. Szacunek dla nich – oby tylko się nie zniechęcili
– dodała z uśmiechem przewodnicząca KGW.
Tradycja, która się rozwija
Organizatorzy mają nadzieję, że wydarzenie stanie się stałą tradycją w miejscowości. Już teraz widać, że z roku na rok przybywa uczestniczek, a pomysł spotkania, podczas którego panowie przejmują rolę gospodarzy, spotyka się z bardzo ciepłym przyjęciem.
Komentarze (0)