5 grudnia 2023 roku to data, którą rodzina Marcina chciałaby wymazać z pamięci, choć jednocześnie stała się ona początkiem wielkiego sprawdzianu ich siły i determinacji. Marcin uległ ciężkiemu wypadkowi, którego skutki okazały się dramatyczne. Przeszedł skomplikowaną operację mózgu, a przez kolejne trzy tygodnie jedynym znakiem życia był rytmiczny dźwięk aparatury podtrzymującej go w śpiączce farmakologicznej.
Przebudzenie to dopiero początek
Z walki o przeżycie Marcin przeszedł do kolejnego etapu – walki o jakość tego życia. Dziś chłopak jest już wybudzony, ale powrót do dawnej codzienności, uśmiechu i pasji wymaga czegoś więcej niż tylko czasu. Kluczem jest kosztowna, specjalistyczna rehabilitacja neurologiczna, której cena przekracza możliwości finansowe rodziny.
Marcin nie jest już tym samym chłopakiem, który biegał po cmolaskich ulicach, ale wciąż ma w sobie tę samą pogodę ducha. Aby jednak mógł samodzielnie zrobić choćby jeden krok, potrzebuje sztabu specjalistów i setek godzin żmudnych ćwiczeń.
Wyścig z czasem: Brakuje ponad połowy kwoty
Liczby są nieubłagane. Aby sfinansować pełny proces leczenia i rehabilitacji, potrzeba 300 tysięcy złotych. To kwota ogromna, ale dzięki wielkim sercom darczyńców udało się już zebrać nieco ponad 135 tysięcy złotych.
- Marcin to młody, pogodny chłopak. Przed wypadkiem był pełen życia. Teraz to życie zależy od naszej solidarności
– słyszymy od osób zaangażowanych w pomoc.
Choć zebrana suma budzi nadzieję, do mety wciąż brakuje blisko 165 tysięcy złotych. Każdy dzień bez intensywnej rehabilitacji to dla Marcina dzień stracony w drodze do zdrowia.
Jak możesz pomóc?
Zbiórka na rzecz Marcina z Cmolasu wciąż trwa. Liczy się każda złotówka – to one sumują się w szansę na pierwszy krok, pierwsze wypowiedziane słowo i powrót do sprawności. Mieszkańcy powiatu kolbuszowskiego nie raz udowodnili, że w sytuacjach kryzysowych potrafią być jedną, wielką rodziną.
Pomóżmy Marcinowi wrócić do nas. Pomóżmy mu udowodnić, że wypadek nie był końcem, a jedynie trudnym przystankiem w długim i szczęśliwym życiu.
Komentarze (0)