Województwo podkarpackie otrzymało w tym roku potężny zastrzyk gotówki. Z łącznej puli 335 mln zł, aż 174 mln zł rozdysponowano bezpośrednio dla lokalnych samorządów. Te środki pozwolą na odnowienie blisko 106 km tras w całym regionie. Powiat kolbuszowski okazał się jednym z największych beneficjentów, zabezpieczając fundusze na cztery kluczowe zadania.
Wielkie budowy w Cmolasie, Świerczowie i Komorowie
Dzięki rządowemu wsparciu, w powiecie ruszą prace o łącznej wartości przekraczającej 33 mln zł. Inwestycje skupiają się przede wszystkim na gminie Cmolas i okolicach:
- Cmolas (kierunek Mechowiec): Za 6,48 mln zł powstanie ponad 1,5 km nowej nawierzchni, chodnik oraz ścieżka pieszo-rowerowa.
- Cmolas i Świerczów: To największy pod względem długości odcinek (3,5 km), gdzie za ponad 8 mln zł pojawi się nowy asfalt i bezpieczny trakt dla rowerzystów.
- Cmolas, Poręby Dymarskie i Mechowiec: Najdroższa z inwestycji, warta 11,46 mln zł, obejmie kompleksową rozbudowę ponad 3 km drogi wraz z infrastrukturą.
- Ostrowy Baranowskie – Komorów: Odcinek o długości ponad 3 km zyska nową nawierzchnię i ścieżkę pieszo-rowerową za kwotę 7,01 mln zł.
Głos sprzeciwu z Domatkowa: „To nie są peryferia!”
Choć liczby robią wrażenie, nie u wszystkich budzą entuzjazm. Krystian Kiełb, sołtys Domatkowa, bije na alarm, wskazując na skrajnie zły stan infrastruktury w swojej miejscowości. Według niego, podczas gdy inne gminy świętują, Domatków od dekady karmi się obietnicami.
- Chodnik przy drodze powiatowej nr 1227R jest w stanie skrajnie złym. Popękana nawierzchnia, zapadnięcia i nierówności to codzienność, z którą mierzą się dzieci i seniorzy
– wylicza sołtys Kiełb.
Sołtys podkreśla, że kluczowe drogi w kierunku Nowej Wsi czy Kupna „rozjeżdżają się”, a degradacja postępuje błyskawicznie przez duży ruch kołowy. Do apelu o pilny remont dołączyła również Ewa Draus, radna Sejmiku Województwa Podkarpackiego, która sama korzysta z tych tras i potwierdza ich fatalny stan.
Urzędowa „ciągła staranność” kontra determinacja mieszkańców
Mieszkańcy Domatkowa nie ograniczają się do narzekań w mediach społecznościowych. Złożyli kilka oficjalnych pism do starostwa. Wskazywali w nich nie tylko na dziurawy chodnik, ale także na zamulone i zarośnięte rowy.
Starosta Józef Kardyś w odpowiedziach na te apele niezmiennie zapewnia o „ciągłych staraniach” w pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych na terenie całego powiatu. Jednak dla mieszkańców Domatkowa, którzy patrzą na rekordowe miliony płynące do sąsiednich miejscowości, argument o „staraniach” powoli przestaje wystarczać.
Sołtys Kiełb postawił sprawę jasno: Domatków oczekuje konkretnych dat, zabezpieczenia środków w najbliższym budżecie oraz rzetelnego przeglądu technicznego dróg.
Komentarze (0)