Wójt Elżbieta Wróbel odniosła się do każdego z wniosków, wyjaśniając przyczyny obecnej sytuacji.
„To jest wizytówka przy tej ulicy”
Pierwszym problemem, na który zwrócił uwagę radny, był brak koszy na śmieci przy części przystanków – szczególnie wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 875 relacji Mielec – Leżajsk.
– Sprawa pierwsza, kosze na przystankach. Na części przystanków wzdłuż przede wszystkim drogi Mielec-Leżajsk, bo takiej relacji ta droga jest. To są wnioski i zgłoszenia mieszkańców, że jest z tym bardzo duży problem właśnie ze śmieciami zalegającymi przy chodnikach, na przystankach
– mówił.
Jak zaznaczył, chodzi nie tylko o sam komfort, ale również o wizerunek gminy.
– To jest pewnego rodzaju wizytówka tutaj przy tej powiedzmy sobie ulicy mieleckiej. Te kosze powinny się tam znaleźć, bo i tak panie tutaj sprzątające (…) i tak po te śmieci tam idą, także mogą je wziąć tak samo z kosza, jak i z pobocza z drogi.
Radny wskazał również na problem przy drodze od Niwisk przez Mielecką do Kosów – szczególnie w rejonie cmentarza, gdzie – jak mówił – zatrzymuje się wiele samochodów, a brak kosza powoduje zaleganie śmieci.
– Ten kosz tam by się przydał, bo tutaj też jest problem z tymi śmieciami i dobrze by było ten temat załatwić.
Nieczytelne znaki i uszkodzone słupki
Kolejna kwestia dotyczyła oznakowania ulic i numerów dróg.
– Sprawa znaków, oznakowania ulic i numerów dróg. Większość tych znaków jest nieczytelna. One są praktycznie wszystkie do wymiany, nie wspominając o tych, które są już uszkodzone, pogięte i od dwóch lat nikt nie zauważył, że trzeba to wymienić i poprawić
– podkreślał radny.
W jego ocenie temat ten od dawna pozostaje bez reakcji.
Stojak na rowery „z innej epoki”?
Trzeci wątek dotyczył stojaka na rowery przy przystanku w rejonie Trześnika (przysiółek Kosów).
– W ogóle jestem zaskoczony informacją właściciela (…) że ten trójkąt od wybudowanej drogi na Trześniku (…) nie został wykupiony tam, gdzie stoi ten stojak na rowery – mówił.
Radny zwracał uwagę, że obecny stojak jest stary i prowizoryczny.
– Tam ten stojak na rowery by się wreszcie przydał, z prawdziwego zdarzenia, nowy, a nie taki, który ludzie sobie tam gdzieś 20 czy 30 lat temu zrobili. I on tak dalej tam po prostu stoi.
Jak podkreślił, koszt nowego stojaka nie jest wysoki.
– Są dzisiaj stojaki za niewielkie pieniądze, 700, 800 czy 900 zł, które można wbudować (…) tym bardziej, że te rowery tam stoją.
Na zakończenie wystąpienia radny podsumował:
– Wnioskuję o poprawę tych zgłoszonych znaków, ustawienie koszy i ustawienie nowego stojaka na rowery (…) ponieważ to są rzeczy codziennej potrzeby mieszkańców i powinny już dawno być załatwione. Na dzień dzisiejszy temat dalej jest nietknięty.
Wójt: kosze były, ale…
Do zgłoszonych spraw odniosła się wójt Elżbieta Wróbel.
W kwestii koszy przy przystankach przyznała, że w jednym z miejsc faktycznie ich brakuje.
– Odpowiadając to, owszem, brakuje kosza na przystanku właśnie tam nisko, przy tej nowej wybudowanej ulicy. One były kiedyś, ale były tak po prostu dzień w dzień zapełniane, że zostały zdemontowane, bo ludzie się zatrzymują i opróżniają samochody. I tu jest to najgorsze.
Jak zaznaczyła, problem dotyczy nie tylko jednej lokalizacji.
– Wszędzie po całej długości, w Siedlance, po całej długości po prostu zatrzymują się samochody i opróżniają do koszy.
Znaki gotowe, czekają na montaż
W sprawie oznakowania ulic wójt poinformowała, że nowe tablice są już przygotowane.
– Jeżeli chodzi o znaki ulic, numerów, dróg, to jest Kosowy i Hucina, są zrobione, od miesiąca grudnia są na magazynie, ale dzisiaj nie jest jeszcze czas, żeby robić, bo było zamarznięte, trzeba wyprostować niektóre słupki (…) i trzeba poprawić infrastrukturę z oznakowaniem dróg.
Jak dodała, znaki zostały wykonane dla wszystkich miejscowości.
– Znaki w całości są we wszystkich miejscowościach zrobione.
Stojak stoi na mieniu gminy
Odnosząc się do kwestii stojaka na rowery, wójt wyjaśniła, że znajduje się on na gruncie należącym do gminy.
– Stojak na rowery stoi na mieniu gminnym, tam jest szerokość pasa 12 metrów i stoi na naszym gminnym i nie ma potrzeby kupować, bo mamy bardzo szeroko za ulicą jeszcze nasze mienie gminne.
Podkreśliła również, że stojak został wykonany ze środków gminnych.
– Stojak był kiedyś za pieniądze gminy zrobiony (…) On już może estetycznie nie wygląda, więc należałoby go odmalować albo nowy postawić.
Codzienne sprawy i oczekiwania
Poruszone podczas sesji kwestie nie dotyczą wielomilionowych inwestycji, lecz spraw codziennych – czystości przy przystankach, czytelnych oznaczeń i elementów infrastruktury dla mieszkańców.
Z jednej strony radny wskazuje na brak reakcji i potrzebę pilnych działań. Z drugiej – wójt przekonuje, że część problemów ma swoje przyczyny, a niektóre rozwiązania są już przygotowane, choć jeszcze nie wdrożone.
Komentarze (0)