Jak przypomina Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, w tradycji ludowej dzień św. Błażeja miał bardzo praktyczny wymiar. 3 lutego święcono jabłka, które następnie przechowywano w domach i podawano osobom cierpiącym na bóle gardła czy chrypkę. Wierzono, że poświęcony owoc może przynieść ulgę i ochronę przed chorobami.
Kilka dni później, 5 lutego – w dzień św. Agaty, do kościoła zanoszono wodę, chleb i sól, które miały chronić domostwo przed piorunami i pożarami. W czasach, gdy większość zabudowy była drewniana, a ogień stanowił jedno z największych zagrożeń, takie praktyki dawały mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa.
– Wyposażeni w poświęcone gromnice, jabłka i sól mogli mieszkańcy drewnianych chałup z mniejszym lękiem spoglądać w przyszłość
– podkreślają pracownicy kolbuszowskiego skansenu.
Kim był św. Błażej?
Św. Błażej żył na przełomie III i IV wieku. Pochodził z Cezarei Kapadockiej i był człowiekiem wszechstronnie wykształconym – studiował filozofię i medycynę, a przez pewien czas pracował jako lekarz. Znany był z pomocy niesionej ubogim i chorym, co z czasem zaprowadziło go na drogę życia duchowego.
Został biskupem Sebasty (na terenach dzisiejszej Turcji) w okresie nasilonych prześladowań chrześcijan. Według tradycji, podczas uwięzienia miał dokonać cudu – uratować chłopca, któremu ość utkwiła w gardle. To właśnie to wydarzenie sprawiło, że św. Błażej został uznany za patrona osób cierpiących na choroby gardła i dróg oddechowych.
Nie wyrzekł się wiary mimo tortur i poniósł śmierć męczeńską około 316 roku.
Patron gardła, głosu i… zwierząt
Przez wieki św. Błażej czczony był jako opiekun chorych na schorzenia gardła, strun głosowych i układu oddechowego. W tradycji chrześcijańskiej jest również patronem mówców, śpiewaków, nauczycieli i kaznodziejów – wszystkich tych, dla których głos jest narzędziem pracy. Ludowe wierzenia przypisywały mu także opiekę nad zwierzętami.
W średniowieczu św. Błażej znalazł się w gronie Czternastu Świętych Wspomożycieli – świętych, do których szczególnie często zwracano się w czasach chorób, klęsk i zagrożeń.
„Błażejki” i błogosławieństwo gardeł
Najbardziej znanym elementem obchodów 3 lutego jest błogosławieństwo gardeł, praktykowane w wielu parafiach do dziś. Kapłan przykłada do szyi wiernych dwie skrzyżowane świece, zwane potocznie „błażejkami”, wypowiadając modlitwę o zachowanie od chorób i niebezpieczeństw.
Choć zwyczaj ten ma charakter sakramentalium – czyli modlitwy wspierającej wiernych w codziennym życiu – jego forma wykształciła się stopniowo, głównie w średniowieczu, jako wyraz ludowej pobożności.
Dziś święcenie jabłek czy soli spotyka się coraz rzadziej, jednak – jak zauważa Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej – w niektórych parafiach te dawne zwyczaje wciąż są żywe, stanowiąc cenną pamiątkę po świecie, w którym wiara, codzienność i przyroda tworzyły nierozerwalną całość.
Komentarze (0)