Reklama

Reklama

Groźny pies na sali balowej, pożar tui od fajerwerków - interwencje kolbuszowskiej straży podczas sylwestra

Opublikowano: 2 stycznia 2020 09:30
Autor:

Groźny pies na sali balowej, pożar tui od fajerwerków - interwencje kolbuszowskiej straży podczas sylwestra - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI W sylwestra i w Nowy Rok, tuż po północy strażacy z Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej wyjeżdżali do akcji łącznie 9 razy.

We wtorek, 31 grudnia 2019 roku, w godzinach popołudniowych, straż otrzymała zgłoszenie o wydobywającym się tlenku węgla w jednym z przedszkoli w Kolbuszowej. Jak informuje Paweł Tomczyk, przedstawiciel kolbuszowskiej straży, czujnik tlenku węgla wykazał, że niebezpieczny gaz wydobywa się w łazience. Funkcjonariusze wyłączyli piecyk. Tlenek nie zagrażał dzieciom i pracownikom. Jak dodaje mł. bryg. Tomczyk był to 1000 wyjazd strażaków w 2019 roku. - W tym roku mieliśmy bardzo dużo wyjazdów. Było to spowodowane majowymi powodziami - wyjaśnia. - Średnio mamy w roku po 600, 700 wyjazdów - dodaje Paweł Tomczyk. 
Straż interweniowała tego dnia także w Dzikowcu, gdzie paliła się sterta gałęzi. PPSP w Kolbuszowej otrzymało także zgłoszenie o palących się sadzach w kominie oraz tuż przed północą o palących się tujach w Staniszewskiej, które najprawdopodobniej zajęły się od wystrzeliwanych fajerwerków. 
W środę, 1 stycznia, 2020 roku, tuż po północy straż otrzymała kolejne zgłoszenie o palących się tujach, również w miejscowości Staniszewskie. W Cmolasie wezwano straż do jednego z domów, gdzie włączył się czujnik gazu. Pomiary strażaków nie wykazały, że wydobywa się gaz. 
Paweł Tomczyk, funkcjonariusz straży pożarnej relacjonuje, że straż otrzymała także fałszywy alarm o wysokich płomieniach na jednej z posesji. W Trześni natomiast paliły się sadze w kominie. 
Ostatnia akcja strażaków miała miejsce na jednej z sali weselnych w Kolbuszowej. Zostali oni wezwani ponieważ na zabawę sylwestrową wtargnął duży pies, a goście obawiali się, że może ich pogryźć.  

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    Dolores

    Byłam świadkiem na balu. Był to stary kulawy pies rasy wyżeł cały się trząsł nie wiem czy z zimna czy z powodu strzałów fajerwerk . To prawda ze nie dał się wyprowadzić z sali po dobroci ale brak jakiegokolwiek gospodarza balu by zainterweniować wywołała haos rodem z ataku trrrorystycznego. Właściciel był pijany oberwało się gościom i kelnerkom to porażka i brak profenalizmu ze strony organizatorów

  • 2 lata temu | ocena +4 / -0

    Droid

    Po pierwsze pies nie był duży, po drugie nie był groźny , po trzecie nie wtargnął tylko został wpuszczony przez gości . Był to potulny i wystraszony psiak. Dlaczego wypisujecie takie brednie.

  • 2 lata temu | ocena +2 / -0

    Gość zabawy

    Pies wcale nie był groźny tylko właściciel lokalu nieodpowiedzialny i pijany! Biedny psiak był wystraszony i raptem spał na tej sali nikomu nic nie robiąc, jednak właściciel zaczął go szarpać za obroże to nic dziwnego ze na niego warczał i był agresywny w stosunku TYLKO do niego a nie do gości!