Reklama

Gmina Kolbuszowa. Domki czekają na jerzyki, które zajmą się komarami

Opublikowano: śr, 21 sie 2019 09:13
Autor:

Gmina Kolbuszowa. Domki czekają na jerzyki, które zajmą się komarami  - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Nie tak dawno mało kto nie narzekał na plagę komarów. Lokalny magistrat wpadł na ekologiczny pomysł, który miałby zażegnać plagę krwiopijców. Jak wygląda to w praktyce?

Jak dowiedzieliśmy się od przedstawiciela gminy, zakupiono 27 sztuk budek lęgowych, w tym 20 sztuk z trocinobetonu i 7 sztuk z drewna. Budki zostały zamontowane na budynkach użyteczności publicznej, stanowiących własność samorządu.

- Kolejne zostaną zakupione w przypadku zasiedlenia obecnych

- zaznacza pracownik gminy.

Już są

Pierwsze domki dla jerzyków zostały zamontowane w lipcu. Koszt zakupu i montażu budek lęgowych wyniósł około 3 tys. zł. Pieniądze na zakup budek pochodziły w całości z budżetu gminy Kolbuszowa. Nasuwa się pytanie, jak gmina planuje przyspieszyć zadomowienie, czy osiedlenie tych ptaków? Jak dowiadujemy się z rozmowy z przedstawicielem magistratu, postarają się oni na stworzenie optymalnych warunków, które będą sprzyjać ich osiedleniu.

Przypomnijmy, że gmina Kolbuszowa chciała, aby na terenie przeprowadzono dezynsekcję w celu zwalczenia komarów na terenach dotkniętych podtopieniami i zalaniami, które wystąpiły w maju w województwie podkarpackim. Gmina jednak odstąpiła od wniosku i zmieniła zdanie.

- Nie składaliśmy ponownego wniosku do wojewody

- mówił Kazimierz Kret, kierownik Referatu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w gminie Kolbuszowa. Przedstawiciele kolbuszowskiego magistratu uznali, że oprysk byłby szkodliwy również dla pszczół, których populacja i tak jest zdziesiątkowana przez choroby.

 

Ekologia

- Zdecydowałem o zastosowaniu ekologicznej metody zwiększającej populacje gatunków ptaków z rodziny jerzykowatych. W tym celu zostały już zakupione budki lęgowe, które zostaną zamontowane na obiektach użyteczności publicznej, tym samym dając szansę ptakom na ulokowanie się w nich - poinformował burmistrz Jan Zuba. 

Jak wyjaśnił w rozmowie z Korso rzecznik prasowy z rzeszowskiej dyrekcji ochrony środowiska, nie można powiedzieć, że metody biologiczne są skuteczniejsze. Na pewno bardziej przewidywalne i przyjazne.

Jerzyki to ptaki, które upodobały sobie miasta. - Do "szczęścia" potrzebują tzw. ostrej ściany, wysokiej przynajmniej na ok. 6 m - zaznaczył Łukasz Lis i dodał: - Tak więc, aby mieć spore prawdopodobieństwo (o pewność w przyrodzie trudno), należy budki zamontować właściwie. Po pierwsze wysokość, po drugie usytuowanie względem stron świata.

Czy jerzyki poradzą sobie z muchami i komarami? Przypomnijmy, że nasz rozmówca zaznaczył, że nic nie da 100 procent skuteczności. Oprysk również.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.